Historia Akademickiego Klubu Turystyki "Bez Nazwy" (1979 - 2003)

Czas nieubłaganie przemija - zauważam, że historia Instytutu Geografii kieleckiej WSP staje się już dłuższa od długości życia coraz to większej grupy pracowników tegoż Instytutu. Historia studenckich imprez turystycznych, czy historia Akademickiego Klubu Turystyki "Bez Nazwy" staje się natomiast dłuższa od długości życia coraz liczniejszej grupy naszych studentów. Przemijanie czasu i charakterystyczna, zamykająca się zwykle w pięcioletnim cyklu etapowość studiów powoduje, że teraz tylko wyjątkowo mała ilość osób może się pokusić o wiarygodne przedstawienie rysu historycznego AKT "Bez Nazwy" i jego bogatej działalności, która jest mocno związana z Instytutem Geografii WSP w Kielcach.

Studia, ich zakres tematyczny są pewną naturalną selekcją młodych ludzi, ich umiejętności i zainteresowań. Z tej przyczyny do Instytutu Geografii w znacznie większej ilości niż do innych instytutów trafiają m.in. osoby o zamiłowaniach podróżniczych i krajoznawczych. Ci młodzi ludzie często podejmują różnorodną działalność społeczną, której kierunek działania pokrywa się z zainteresowaniami i w sposób atrakcyjny może uzupełniać program studiów. W Instytucie Geografii ta działalność studencka przede wszystkim związana była z turystyką i krajoznawstwem.

Początki "naszej historii" rozpoczynają się w 1979 roku, kiedy to do Instytutu Geografii trafił Maciej Filipowski. Student ten będąc jeszcze na pierwszym roku wymyślił i określił zasady Rajdu Geografa. Pomysł Macieja trafił na podatny grunt i odbił się głośnym echem w ówczesnym środowisku studenckim. Początkowo, do 1981 roku włącznie, Rajdy Geografa firmowane były przez Komisje Turystyki SZSP WSP, w której Filipowski pracował. W 1982 roku M. Filipowski (wtedy już vice prezes Oddziału Akademickiego PTTK) postanowił założyć Akademicki Klub Turystyki. AKT zarejestrowane zostało 23 marca 1982 roku jako koło nr 4 w działającym od czterech lat OA PTTK w Kielcach. Mimo dużych umysłowych wysiłków ani Filipowski, ani jego koledzy nie mogli wymyśleć odpowiedniej dla klubu nazwy - więc został klub "Bez Nazwy". Pierwszym prezesem Klubu był jego pomysłodawca i założyciel. Warto zwrócić uwagę także na fakt, że Filip (tak nazywany przez kolegów od skrótu nazwiska) zorganizował Rajd Geografa w 1982 roku, a więc wtedy kiedy obowiązywał w Polsce stan wojenny! Wyjazdy klubowe ułatwiała przychylność doc. dr Jana Mityka (wtedy Prorektor WSP). 21.10.1982 roku prezesem AKT "Bez Nazwy" został wybrany Leszek Nowosielski.

W pierwszych latach działalności klubu organizowane były tzw. "Ekspres rajdy". Charakteryzowały się one bardzo krótkim czasem od pomysłu na rajd do jego realizacji. Były to jednotrasowe kilkudniowe rajdy, które przebiegały w terenie górskim. W 1984 roku Maciek zakończył studia w systemie dziennym, co w konsekwencji w naturalny sposób rozluźniało jego więzy z Klubem. Nikt z pozostałych studentów - działaczy nie podjął się trudu organizacji "Rajdu Geografa", który już nabierał znaczenia w akademickim ośrodku kieleckim. Rok 1984 zapisał się więc w dziejach AKT "Bez Nazwy" jako rok o niskiej aktywności Klubu i bez Rajdu Geografa.

Dla mnie natomiast był to czas przełomowych zmian w życiu. Zdałem na wymarzone studia. Na studenckim obozie adaptacyjnym organizowanym w Staszowie dla "świeżo upieczonych" studentów poznałem M. Filipowskiego. Filip szybko zwrócił na mnie uwagę (w tamtym czasie nosiłem przypięte do swetra turystyczne odznaki, które "uzewnętrzniały" moje turystyczne kwalifikacje i uprawnienia) ... .

Przypadkiem podczas I roku studiów trafiłem także do pokoju akademickiego, w którym mieszkał Leszek Nowosielski, wtedy student geografii, ostatniego czwartego roku.

W październiku 1984 roku prezesem "Bez Nazwy" został wybrany Wiesław Czarnecki (student III roku geografii), a ja zostałem wtedy wybrany na sekretarza zarządu klubu. Za namową Macieja zdecydowałem się także zaangażować w pracach i kierować Komisją Turystyki Rady Uczelnianej Zrzeszenia Studentów Polskich WSP w Kielcach. W związku z tym bardzo szybko poznałem organizacyjne akademickie struktury turystyczne, włącznie ze studenckim Biurem Podróży i Turystyki Almatur (obecnie dyrektorem Almaturu jest wspominany wyżej Maciej Filipowski).

Pod opieką Filipa i przy wsparciu finansowym Komisji Turystyki ZSP WSP udało mi się z dużym sukcesem reaktywować "flagową" imprezę turystyczną klubu "Bez Nazwy" (Niektórzy koledzy przez pewien czas mieli mi za złe, że AKT "Bez Nazwy" zbliżyłem do struktur ZSP rejestrując dodatkowo tam klub jako studencką grupę aktywności turystycznej. Gdybym tego nie zrobił Rajdy Geografa, a może i historia klubu zakończyłaby się szybko...).

W. Czarnecki nie włączył się do pracy na rzecz klubu. To też 14 grudnia 1985 r. na walnym zgromadzeniu członków AKT "Bez Nazwy" zostałem prezesem klubu.

Od V Rajdu Geografa oprócz plakietki na rajd przygotowywaliśmy i drukowaliśmy regulamin rajdowy, który teraz jest cenną skarbnicą informacji, pewnym wzorcem dla "przyszłych pokoleń" i dowodem prężnej działalności... .

Trasy rajdów opracowywaliśmy tak aby przebiegały przez najatrakcyjniejsze obszary i miejsca. Podczas wędrówek zwiedzaliśmy też ciekawe muzea, interesujące zamki, pałace i świątynie. W sposób bardzo uroczysty organizowaliśmy zakończenia rajdów. Były m.in. liczne konkursy krajoznawczo-geograficzne, które stwarzały okazję do wykazania się wiedzą zdobytą podczas przemierzania tras. Był też czas na otrzęsiny "rajdowych nowicjuszy" oraz czas, w którym można było pochwalić się utworami stworzonymi podczas rajdów (piosenki, wiersze itp.).

Znaczne zwiększenie ilości uczestników na kolejnych Rajdach Geografa stało się koniecznością ze względu na wciąż rosnące zainteresowanie. Było to możliwe dzięki dużej życzliwości i przychylności prof. dr hab. Henryka Jurkiewicza - ówczesnego Dyrektora Instytutu. Warto zwrócić uwagę, że wtedy na poszczególnych latach studiowało tylko po ok. 30 osób, tak więc organizowane przez nas rajdy "paraliżowały" wręcz zajęcia dydaktyczne w Instytucie.

Sukces Rajdu Geografa skłonił mnie do wymyślenia kolejnej imprezy turystycznej, którą ze względu na charakter kalendarza studenckiego można było ulokować w miesiącach jesiennych. Rajdy te nazwałem "rajdami jesiennymi" (przez Tomka Szymańskiego nazwane "rajdami z jajem"), z czasem jednak nazwano je mało oryginalnie, bo podobnie jak te organizowane przez kolegów z PŚk - "rajdami inauguracyjnymi". Odbywają się one od 1985 roku. Prowadziłem pierwsze trzy: w Pieniny 85, Karkonosze 86, Góry Stołowe 87. Później "przejął pałeczkę" Piotr Niewójt (Karkonosze 88), dalej Paweł Krzak (Gorce 89, Tatry 89), a następnie zorganizowano rajdy jesienne w Beskid Sądecki i Pieniny 90, Beskid Mały 91, Beskid Sądecki 92 ... . W ostatnich latach prowadził je Rafał Kozłowski (Beskid Wysoki 95, Masyw Śnieżnika 96, Góry Stołowe i Sowie 97) oraz Marcin Stokowiec (Beskid Śląski 98 i Beskid Sądecki 99). Ze względu na znacznie mniejszą ilość czasu, jaką jesienią można przeznaczyć na przygotowanie tych rajdów mają one skromniejszy charakter. Jednak w 1998 roku w rajdzie jesiennym (inauguracyjnym) na 3 zorganizowanych trasach uczestniczyło 39 osób.

W regionie świętokrzyskim (w późniejszym czasie i w innych miejscach) robiliśmy tzw. złazy studenckie. W 1985 r. przygotowałem taką imprezą, a w latach 1986-1998 w ich kierowaniu wyspecjalizowała się koleżanka z mojego roku - Ewa Nowak. Do udanych i mile wspominanych należał zorganizowany przez nas w 1988 roku XVII złaz na Ponidziu (na plakietce rajdowej pomyłka w numeracji i od tego miejsca dalej!) oraz złaz "XX-lecia WSP" zorganizowany w Bieszczadach w 1989 r., a kierowany przez Pawła Krzaka (uczestniczyło w nim 65 osób, były cztery trasy). Kolejny złaz miał miejsce od 7-8.04.1990 r. w Gorcach. Kierownikiem tego rajdu był Robert Obrzut. Złaz, który odbywał się od 19-21.04.1991 r. (na plakietce XXI) wymagał od uczestników zmagania się miejscami z prawdziwymi warunkami zimowymi. Z tego powodu moja trasa zrezygnowała ze zdobywania Diablaka. Babią Górę zdobyła wtedy tylko doborowa grupa, w której znalazł się Paweł Krzak, Grzegorz Markowski, Janusz Strykowski i Renata Zagaja. Od 10-12.04.1992 r. przebiegał w Tatrach następny złaz, który był chyba ostatnim w historii złazów.

Działalność krajoznawczo-turystyczną urozmaicaliśmy wieloma wędrówkami po okolicach Kielc, które z wielkim zapałem i konsekwentnie (bez względu na pogodę i frekwencję) szczególnie prowadził Józef Kłos.

Poza tym organizowaliśmy m.in. obozy narciarsko sylwestrowe, zimowe rajdy, autokarowe wycieczki turystyczno-krajoznawcze, wieczory klubowe, audycje turystyczno-informacyjne w studenckiej rozgłośni Decybel II, konkursy na plakietki rajdowe itp.

W 1987 r. dwaj członkowie naszego klubu - Józek Kłos i Artur Kasprzyk dołączyli do trzyosobowej grupy śmiałków, którzy podjęli sportową próbę przejścia w ciągu 24 godzin szlaku im. Edmunda Massalskiego. Ten najdłuższy szlak kielecczyzny liczący ok. 105 km udało się pokonać tylko ww. Józkowi i Andrzejowi Kasprzykowi (brat Artura Kasprzyka).

Coraz częściej zacząłem rozważać możliwość rozszerzenia działalności turystycznej w Klubie przez zorganizowanie studenckiej wyprawy poza granicami Polski. Było to możliwe dzięki mojemu doświadczeniu, które zdobyłem w pracach w Okręgowej Radzie Turystyki ZSP w Kielcach oraz w Komisji Współpracy z Zagranicą w Radzie Naczelnej ZSP w Warszawie.

24 listopada 1987 r. funkcję prezesa klubu, a później zaszczytny "obowiązek" organizowania Rajdów Geografa, funkcję przewodniczącego Komisji Turystyki ZSP WSP przejął po mnie Piotr Niewójt. Piotr w historii Klubu wyróżnił się dodatkowo czterokrotnym kierowaniem Rajdem Geografa. Jako były przewodniczący komisji rewizyjnej AKT "Bez Nazwy" okres "panowania" P. Niewójta i jego zespołu współpracowników oceniam bardzo pozytywnie. Wiele członków klubu uzyskiwało dalej uprawnienia organizatora turystyki, przewodników wycieczek krajowych i zagranicznych. Klub w dalszym ciągu otrzymywał dyplomy uznania od Zarządu Oddziału Świętokrzyskiego PTTK w Kielcach za aktywne uczestnictwo w akcjach "Łysogóry czyste góry", a my licznie dyplomy uznania za działalność na rzecz turystyki i krajoznawstwa w środowisku akademickim. Poza tym AKT "Bez Nazwy" skupiał nadal ok. 170 członków i przez to był najliczniejszym klubem w Oddziale Akademickim w Kielcach.

W 1987 i 1988 r udało się nam zorganizować przy współpracy z KT PŚk dwie wyprawy do Chin i Mongolii, które w swoim programie uwzględniały też pobyt w obecnej Rosji m.in. w Moskwie i na Syberii w okolicach J. Bajkał (Dalsza ekspansja zagraniczna Klubu została przerwana z powodu mojego 16 miesięcznego uczestnictwa w Polskiej Ekspedycji Antarktycznej na Stację im. H. Arctowskiego zorganizowanej przez Instytut Ekologii PAN w Warszawie, na którą wypłynąłem z Gdyni 29 grudnia 1988 roku).

23 listopada 1989 roku prezesem klubu wybrana została Beata Drybała, a w 1990 roku Jan Sala. Jednak do 1991 roku na działalność w klubie nadal znacząco wpływał P. Niewójt przy coraz większym wsparciu i zaangażowaniu Pawła Krzaka. Wielkim sprzymierzeńcem i bardzo aktywnym członkiem naszego Klubu w tamtym czasie okazał się także Janusz Strykowski, który w 1987 roku rozpoczął studia i trafił do pokoju akademickiego, w którym mieszkałem. Januszowi nasza działalność przypadła do gustu. Podczas studiów uczestniczył on w ponad 20 turystycznych imprezach zorganizowanych przez "Bez Nazwy". Ilością uczestnictwa w Rajdach Geografa zrównał się ze mną. W trudnym dla organizacji rajdu czasie J. Strykowski (już jako absolwent) finansowo wsparł klub.

W 1989 r. "Bez Nazwy" był współorganizatorem Przeglądu Piosenki Turystycznej "Piskorz".

Na przełomie 80-tych i 90-tych lat zaczęły występować w OA PTTK w Kielcach niekorzystne zmiany organizacyjne (m.in. miała miejsce kilkakrotna zmiana siedziby), które w ostateczności doprowadziły do rozwiązania tego oddziału.

W związku z powyższym AKT "Bez Nazwy" nie był już w tak świetnej kondycji jak dawniej. Działał jednak dalej dzięki swej przynależności do struktur ZSP WSP. Przy organizacji Rajdów Geografa klub uzyskiwał też kilkakrotnie wsparcia finansowe od dr Bartłomieja Jaśkowskiego - Dyrektora Instytutu Geografii.

W 1992 r. prezesem został Grzegorz Markowski. Przy wsparciu swojego zespołu wzmacniał on dalej tradycję organizowanych przez klub imprez turystycznych. Na organizowanych Rajdach Geografa coraz częściej dochodziło do sympatycznych spotkań pokoleń absolwentów ze studentami.

Ja z kolei w 1993 r. podjąłem kolejną próbę zorganizowania zagranicznej studenckiej wyprawy, tym razem w rejon Bajkału i do Mongolii. Niestety z powodu niestabilnej sytuacji społeczno-gospodarczej w Rosji wyprawa nie doszła do skutku. Jednak owocami jej przygotowania był szereg prelekcji w Instytucie Geografii i w klubie studenckim "Wspak" (m.in. z udziałem prof. dr hab. Jerzego L. Olszewskiego, studentów ze Studenckiego Koła Naukowego Geografów Uniwersytetu Warszawskiego i moim).

W roku akademickim 1994/1995 został wprowadzony w Instytucie Geografii WSP w Kielcach zreformowany program studiów geograficznych. W ramach tego programu pojawiło się szereg ćwiczeń terenowych, z których niestety część zaczęła być realizowana w terminach Rajdów Geografa.... Dlatego kilkakrotny wzrost liczby studentów w IG w stosunku do liczby studentów w tym instytucie z końca lat 80-tych nie spowodował nawet utrzymania liczby uczestników na Rajdach Geografa na poziomie takim, jak w wcześniejszych latach.

2.05.1995 r. "buławę" prezesa klubu z "rąk" G. Markowskiego otrzymał Rafał Kozłowski (podczas "swojego panowania" AKT "Bez Nazwy" zbliżył do struktur samorządu studenckiego), a 3.05.1998 r. "prezesurę" nad "klubem" przejął Marcin Stokowiec. Ww. prezesi organizowali głównie Rajdy Geografa i rajdy inauguracyjne (chociaż od 2 do 4.10.1998 r. odbył się pierwszy w swoim rodzaju tzw. "rajd poprawkowy"). Niestety kol. Kozłowski odstąpił od tradycji opracowywania na Rajdy Geografa regulaminu. Zmniejszyła się też ilość innych form informacji i reklamy klubowej działalności (Ciekawą inicjatywą jednak w tamtym czasie było przygotowanie dla uczestników XVI i XVIII Rajdu Geografa koszulek z nadrukiem logo klubu. Na koszulkach oprócz logo zamieszczono niestety zdjęcie, które do tej pory budzi pewne kontrowersje...). Podczas ostatnich kilku lat klub "Bez Nazwy" to niestety tylko "prezesi" i garstka ich nieformalnych sprzymierzeńców. Jednak 16 grudnia 1999 r. udało się formalne odrodzić klub, co rokuje nadzieję na powrót do prężnej działalności*.

Mimo wszelkich zawirowań organizacyjnych i kadrowych AKT "Bez Nazwy" wpisuje się trwale w historię Instytutu Geografii i naszej Uczelni. Bez wątpienia ma na to wpływ specyfika studiów geograficznych, a z pewnością także realizowany podczas studiów przedmiot: turystyka i krajoznawstwo prowadzony przez dr Ignacego Janowskiego - Kierownika Zakładu Dydaktyki i Krajoznawstwa. Na ww. zajęciach dr Janowski do turystyki i krajoznawstwa (jako doskonałej formy pozyskiwania wiedzy ogólnogeograficznej i cennej formy procesu dydaktyczno-wychowawczego w szkołach) potrafi przekonać nawet najbardziej "zatwardziałych" studentów.

Warto uwypuklić jeszcze, że nasi członkowie brali udział w wielu imprezach turystycznych organizowanych przez inne kluby. Uczestniczyli np. w wyprawach organizowanych przez Almatur (Retezat w Rumunii - 1983 r.) i imprezach Oddziału Akademickiego PTTK. W "Rajdach Górskich" OA wielokrotnie prowadzili trasy, a w 1989 r. "Bez Nazwy" był nawet głównym organizatorem tego rajdu. W ostatnich latach uczestniczą także w imprezach organizowanych przez klub turystyki AZS "Sztyrlic".

Historia Klubu to nie tylko dane faktograficzne, które z czasem mogą ulegać zapomnieniu. Historia AKT to też liczne nasze przygody, wspaniałe przeżycia, niezapomniane wrażenia... i zawiązane przyjaźnie. Wielu rajdowiczów pochwalić się może różnymi charakterystycznymi dla ich czasu opowieściami, które z biegiem lat nabierają charakteru legend (np. opowieść o słynnym chlebie ze smalcem na przełęczy Puchaczówka). Któż nie pamięta bezsennych nocy spędzonych w zatłoczonych kiedyś do granic wytrzymałości pociągach. (Wspominam przypadek takiego pociągu, który był tak przeładowany, że nawet pasażerom z biletami pierwszej klasy nie udało się do niego wejść). Powitań wschodów i zachodów Słońca na szczytach górskich..., atmosfery rajdowych zakończeń ... . Nie byłoby tych chwil gdyby nie entuzjazm i praca wielu "sztabów" organizacyjnych i ... gdyby nie było zainteresowania tymi formami działalności.

Jubileuszowy XX Rajd Geografa, a także znaczący dorobek AKT "Bez Nazwy", na który pracowało wiele roczników studentów (przede wszystkim z Instytutu Geografii) wydaje się być dostatecznie ważnym powodem do wspierania i kontynuowania działalności Klubu. Organizowane przez "Bez Nazwy" imprezy turystyczno-krajoznawcze, a w szczególności Rajdy Geografa są profesjonalnie przygotowywane i mają istotną wartość dydaktyczną i praktyczną (nie tylko dla przyszłych geografów).

Działalność AKT "Bez Nazwy" w sposób cenny i szczególny wyróżnia studentów Instytutu Geografii spośród pozostałej studenckiej braci. Warto jeszcze podkreślić, że klub ten jest najstarszym turystycznym klubem akademickim i obecnie jest jedynym w kieleckim środowisku akademickim, którego historia i działalność związana jest z Polskim Towarzystwem Turystyczno-Krajoznawczym.

dr Artur Zieliński

P.S. Mam nadzieję, że tekst ten "ożywi" do działania (w różnej formie) wielu byłych i obecnych członków Akademickiego Klubu Turystyki "Bez Nazwy".

Historia Studenckiego Koła Naukowego Turystyki "Bez Nazwy" (2003-2007)

Rok akademicki 2003/2004

W maju 2004 z przyczyn formalno - prawnych przestał istnieć Akademicki Klub Turystyki "Bez Nazwy" a powstało Studenckie Koło Naukowe Turystyki "Bez Nazwy".

Prezesem został Janek Kotwica a opiekunem Artur Zieliński.

Pierwszą inicjatywą Koła było zorganizowanie wyprawy w najwyższe pasmo naszych wschodnich sąsiadów Ukrainy. Wędrówka w masywie Czarnohory ukoronowana została zdobyciem najwyższego szczytu Ukrainy - Howerla (2061 m n.p.m.). Członkowie naszego koła uczestniczyli także w wyprawie, która zdobyła najwyższy szczyt Rumunii, a zarazem Karpat Południowych - Moldeveanu (2544 m n.p.m.) oraz najwyższy szczyt Bułgarii, a zarazem całych Bałkanów - Musala (2925 m n.p.m.). Stałym organizatorem wypraw zagranicznych stał się kolega Bartek Machowski.

Owoce wypraw są prezentowane na prelekcjach w Instytucie Geografii Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach. Działalność naszego koła zaowocowała również stworzeniem oficjalnej strony, a także logo naszego SKNT "Bez Nazwy".

Rok akademicki 2004/2005

Rok akademicki 2004/2005 zaznaczył się w historii naszego koła szczególnie. Kolejne prelekcje inspirowane wyprawami cieszyły się coraz większą popularnością wśród studentów i przyjaciół z innych środowisk. Zorganizowaliśmy XXIV Rajd Geografa w Górach Świętokrzyskich. Odbył się on nocą, dlatego też przybrał nieco inny wymiar niż wędrówka ze słońcem. Uczestniczyliśmy także w wyprawie w pasmo Świdowca (Ukraina), zorganizowanej przez naszych kolegów z Krakowa. Urok Ukraińskich Karpat sprawił, że również tam zorganizowaliśmy Jubileuszowy XXV Rajd Geografa, a wielkie połacie kosówki Gorganów na długo zostaną w pamięci uczestników... W organizację Rajdów Geografa angażowali się szczególnie Jan Kotwica, Ewa Tumidaj, Bartłomiej Machowski i Jakub Wieczerzak.

W lutym natomiast w poszukiwaniu polskich akcentów za granicami kraju, przemierzyliśmy Rumuńską Bukowinę oraz odwiedziliśmy Kamieniec Podolski, Chocim i Lwów.

W tym roku nasze koło wzięło udział w XIV Sesji Studenckich Kół Naukowych "Człowiek i jego środowisko". Zaprezentowaliśmy na niej 4 artykuły: "Potęga przyrody - huragan w Tatrach Słowackich" (Bartłomiej Machowski i Ewa Tumidaj), "Kieleckie kamieniołomy - zagospodarowanie przestrzenne oraz ich miejsce i rola we współczesnym krajobrazie" (Jan Kotwica), "Monastyr Suczewica jako najbardziej okazały obiekt sakralny Bukowiny południowej i cel wyjazdów krajoznawczo - turystycznych" (Tomasz Krawczyk i Jakub Wieczerzak) oraz "Polskie akcenty na Rumuńskiej Bukowinie" (Bartłomiej Machowski i Ewa Tumidaj).

Stałym punktem w kalendarzu Koła stały się zimowe przejścia w Górach Świętokrzyskich, w które w szczególności angażował się kolega Janek Kotwica i koleżanka Ewa Tumidaj.

Mając na uwadze rosnące zainteresowanie naszymi prelekcjami, podjęliśmy się organizacji I Ogólnopolskiego Spotkania Podróżniczego "Na Rozdrożach". W dwudniowym Festiwalu wzięły udział osoby zarówno z naszego środowiska akademickiego - doktorzy z Instytutu Geografii Akademii Świętokrzyskiej, studenci - jak również goście z innych kół naukowych, klubów i organizacji społecznych. Skala tej imprezy z pewnością dodała nam wiary w możliwość realizacji naszych śmiałych pomysłów. W organizacji festiwalu największy udział mieli Janek Kotwica i Kuba Wieczerzak oraz Ewa Tumidaj.

Z Niezwykłą kulturą i krajobrazami spotkaliśmy się podczas wakacyjnej wyprawy do Kurdystanu i Kapadocji. Zdobycie najwyższej góry Turcji - Araratu (5165 m n.p.m.), było naszym głównym celem, niestety z przyczyn formalnych nie został osiągnięty. Podczas wyprawy został zdobyty wulkan Suphan Dagi (4058 m n.p.m) a także odwiedziliśmy najciekawsze rejony wokół zachodniego brzegu Jeziora Van oraz Kapadocję.

Dodatkowo, na bieżąco aktualizowana jest strona internetowa, na której powstają nowe działy o życiu i działalności Koła.

Rok akademicki 2005/2006

Nadal jesteśmy...

Liczba członków Koła wynosi 35 osób, w tym 19 zwyczajnych (studentów AŚ) i 16 sympatyków. Tego roku wózkiem kierował niezmiennie Jan Kotwica (III rok geografii), a dalszy skład zarządu musiał ulec zmianie, gdyż czas leci nieubłaganie: koledzy się starzeją i choć bronią się jak mogą (nawet na 5!), to i tak uciekają z murów Akademii.

Zarząd "Bez Nazwy" w roku akademickim 2005/2006 przedstawiał się następująco: Prezes - Jan Kotwica (III rok), W-ce prezes - Iza Zugaj (I rok), Sekretarz - Grzesiek Wałek (II rok), Skarbnik -Nina Dobrzańska (IV r) - wszyscy z geografii. Pieczę nad wszystkim trzymał także niezmiennie dr Artur Zieliński.

Efekty naszej tegorocznej działalności to przede wszystkim:
- Dwie Wyprawy Zagraniczne: listopad 2005 - Połonina Borżawa (Ukraina) oraz kwiecień/maj - Park Narodowy Beskidów Skolskich (Ukraina)
- Dwie sesje wystąpień w ramach prelekcji organizowanych na Akademii Świętokrzyskiej
- II Akademickie Spotkania Podróżnicze "Na Rozdrożach" - 4-5 kwietnia 2006 r.
- Uczestnictwo i współorganizacja I Rajdu Integracyjnego Kół Naukowych Wydziału Matematyczno - Przyrodniczego AŚ - 26 marca 2006 r.
- Uczestnictwo w XV Studenckiej Sesji Kół Naukowych "Człowiek i jego środowisko" w Szydłowcu - 19-20 kwietnia 2006 r.

Nowy rok akademicki działalności naszego Koła zaczęliśmy niezwykłą wyprawą na Połoninę Borżawę (Ukraina) w listopadzie. Miała ona charakter integracyjny, gdyż uczestniczyło w niej aż 18 osób, co po ostatnich dosyć kameralnych wyjazdach, sprawiło nam miłą niespodziankę. Znak to dla nas niebanalny, ponieważ nabieramy pewności, że jednak są jeszcze ludzie chcący jeździć i poznawać. Podczas tej wyprawy, pomimo fatalnej pogody, zdobyliśmy najwyższy szczyt pasma - Stoh (1679 m n.p.m.), a także nowe doświadczenia i wzajemne zaufanie, a przede wszystkim zgłębiliśmy wiedzę o życiu naszych wschodnich sąsiadów.

Majowy wyjazd przyniósł nowe nazwiska w liście sympatyków "Bez Nazwy". Wyprawa w Beskidy Skolskie (Ukraina) obfitowała w przeróżne przygody i niespodziewane sytuacje, z którymi przyszło nam się zmierzyć. Organizatorem obydwu wyjazdów na Ukrainę, był absolwent geografii, kolega Bartek Machowski.

Efekty obu wypraw zostały przedstawione, obok wystąpień innych naszych kolegów, na prelekcjach organizowanych przez nas na AŚ.

Najważniejszym wydarzeniem, pochłaniającym masę czasu, stała się organizacja II Akademickich Spotkań Podróżniczych "Na Rozdrożach". Zaczęte w listopadzie plany i wstępne przygotowania zrealizowane zostały na początku kwietnia 2006 roku. Do murów Akademii Świętokrzyskiej zjechali się prelegenci z różnych rejonów Polski z materiałem z każdego zakątka świata! Przez dwa dni publiczność mogła wysłuchać niesamowitych opowieści obrazowanych slajdami naszych podróżników. Ameryka Południowa, Ural Polarny, Chorwacja, Bora-Bora, Turcja, Kurdystan, Wyspa Wielkanocna, Spitsbergen, to tylko niektóre z tematycznej mozaiki Festiwalu. Imprezie towarzyszyła także mobilna ścianka wspinaczkowa zamontowana przez naszych przyjaciół: Agnieszkę Marszałek i Macieja Mazura - absolwentów geografii AŚ. Swój udział i pomoc w organizowaniu spotkań zaznaczył w dużym stopniu Instytut Geografii AŚ, a także liczni sponsorzy. Informacje o Festiwalu a tym samym o Akademii Świętokrzyskiej pojawiły się zarówno w mediach (prasa, radio, Internet) jak również, dzięki zaistniałym kontaktom, w różnych środowiskach akademickich w Polsce. Przede wszystkim chcemy aby Festiwal był stałą częścią programu naszej działalności, a jego realizacja owocowała promocją Akademii i regionu świętokrzyskiego w szerszych kręgach środowiska podróżniczego. Przy organizowaniu imprezy pracował Komitet Organizacyjny, którego przewodniczącą została Ewa Tumidaj.

Nasza działalność zaznaczyła się także podczas XXV Studenckiej Sesji Kół Naukowych "Człowiek i jego środowisko", która odbyła się w dniach 19-20 kwietnia w Szydłowcu. Zaprezentowane zostały na niej trzy artykuły:
1. "Walory historyczno - przyrodnicze Szydłowca" - Izabela Zugaj (I rok geografii),
2. Perspektywy uprawiania sportów ekstremalnych i turystyki kwalifikowanej w okolicach Kielc" - Grzegorz Wałek (II rok geografii)
3. "Kurdowie - naród bez własnego państwa" Ewa Tumidaj (IV rok geografii)

Staramy się także aby nasza działalność integrowała ludzi zainteresowanych turystyką i krajoznawstwem. W tym celu organizowaliśmy po raz pierwszy w historii spotkania okolicznościowe, takie jak Spotkanie Opłatkowe i wspólny Sylwester. Po raz pierwszy w historii AŚ zorganizowaliśmy wspólnie z kolegami z innych Kół Naukowych Wydziału Matematyczno - Przyrodniczego I Rajd Integracyjny Kół Naukowych. Odbył się on w Górach Świętokrzyskich i został zakończony wspólnym ogniskiem.

W tym roku wzbogaciliśmy się o dodatkowe dwie gablotki na ścianach korytarzy AŚ. Umieszczamy tam aktualności Koła, fotorelacje z imprez i wypraw oraz nasze najbliższe plany.

Na bieżąco aktualizujemy również stronę Internetową. Od tego roku działa forum dyskusyjne, na którym poruszamy tematy związane z turystyką, podróżami, działalnością Koła a także wiele innych wątków. Zdobyliśmy sporo nowych kontaktów z innymi organizacjami turystycznymi, przede wszystkim z geograficznymi kołami naukowymi różnych ośrodków akademickich. Mamy nadzieję, że wymiana informacji między nami będzie nadal sprzyjać naszej działalności. Nad całością strony czuwa Bartek Machowski.

I obyśmy byli nadal ...

Rok akademicki 2006/2007

Kolejny rok naszej działalności rozpoczęliśmy zmianami w strukturze Koła: odświeżyliśmy stanowisko prezesa, które otrzymał Grzegorz Wałek, student III roku geografii. Iza Zugaj (II rok geografii) pozostała na swoim miejscu jako wiceprezes. Na czele Komisji Rewizyjnej stanęła Nina Dobrzańska z V roku geografii.

Wraz z 34 członkami zwyczajnymi nadal tworzymy historię działalności Studenckiego Koła Naukowego Turystyki "Bez Nazwy".

Sukces Bartka Machowskiego, który w sierpniu z powodzeniem zmierzył się z najwyższym szczytem Europy - Mont Blanc (4808 m m.p.m.), uznaliśmy za dobrą wróżbę dla Koła na nadchodzący rok akademicki.

Aż trudno uwierzyć, że w tym roku na Ukrainę miały miejsce tylko trzy wyjazdy. Jeden na Ostrą Horę i Połoninę Równą (wrzesień/październik), drugi wypad na Połoninę Borżawę (październik) i trzeci wyjazd był pożegnaniem starego roku w najwyższym paśmie Ukrainy - Czarnohorze. Oczy niektórych, bowiem, skierowane były tym razem poza granice Europy, co wymagało odpowiedniego przygotowania. Dwukrotnie, przedstawiciele "Bez Nazwy" (Grzegorz Wałek - luty 2007 oraz Jasiek Kotwica - marzec 2007), stanęli na najwyższym szczycie Atlasu Wysokiego, Jabal Toubkal (4167 m n.p.m.). Celem ich wypraw było także poznanie kultury i obyczajów marokańskiego kraju. Kolejnym poważnym punktem była wyprawa w Kaukaz na Elbrus (5642 m n.p.m.) w maju 2007 roku. Niestety z powodu niedostatecznej pogody, szczyt Kaukazu nie został osiągnięty. Poza wyżej opisanymi wyjazdami często bywaliśmy w naszych rodzimych górach. Adresowane szczególnie dla studentów Akademii Świętokrzyskiej były Rajdy oraz imprezy, mające na celu integrację braci studenckiej. W październiku odbył się I Rajd Świerzaka, w którym uczestniczyło 11 osób. Rajd zakończył się wspólnym ogniskiem w kamieniołomie na Stokówce. Uczestnicy mieli także okazję spróbować swoich sił we wspinaczce. W styczniu wzięliśmy także udział w II Rajdzie Integracyjnym Kół Naukowych AŚ, który tradycyjnie już zakończył się ogniskiem w Leśnicy, dzięki gościnności Grzegorza Szymańskiego, szefa klubu "Ekolog" w Małogoszczy. Wraz z innymi kołami zostały zorganizowane w maju tzw. Otrzęsiny, impreza mająca na celu integrację studentów pierwszego roku. Na spotkaniu w Klubie Studenckim "Wspak" zostały zaprezentowane koła naukowe a następnie miała miejsce dyskoteka dla wszystkich uczestników.

XXVI Rajd Geografa zorganizowaliśmy w listopadzie, tym razem w polskich górach, w Beskidzie Sądeckim (listopad 2006). Zimowa aura spowodowała, że liczba uczestników zmalała do 9 osób, niemniej jednak Rajd odbył się w miłej atmosferze. Kierownikiem Rajdu była Ewa Tumidaj.

W ramach działalności klubowego forum odbył się Zimowy Zlot Forum "Bez Nazwy" w Beskidzie Niskim, w lutym 2007 roku. W zlocie uczestniczyło 60 osób z różnych miast Polski, między innymi z Kielc, Gdańska, Poznania, Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Rzeszowa, Lublina, Krosna. Impreza odbyła się w bacówce w Bartnem i miała charakter dwudniowego slajdowiska, podczas którego zostało zaprezentowanych 10 pokazów z przeróżnych zakątków świata. Nad organizacją i przygotowaniami w całości czuwał Bartek Machowski. Patronat medialny nad zlotem objął portal turystyczny www.odyssei.pl natomiast patronat honorowy sprawowało Muzeum Rzemiosła w Krośnie. Impreza spotkała się z ogromną przychylnością uczestników, dlatego dołożymy wszelkich starań aby tego typu spotkania miały cykliczny charakter.

Z podobnym, pozytywnym odzewem spotkały się III Ogólnopolskie Akademickie Spotkania Podróżnicze "Na Rozdrożach", które odbyły się w dniach 27-28 marca 2007 roku w Instytucie Geografii Akademii Świętokrzyskiej. Po raz kolejny Kielce gościły podróżników z całej Polski, opowiadających o swoich niezapomnianych podróżach. Wraz z prelegentami zdobyliśmy szczyty Aconcaguę i Mont Blanc. Odwiedziliśmy Islandię, Bliski Wschód, Czeczenię, Maroko oraz Ukrainę i Mołdawię. Byliśmy w kraju wielu kultur, w Bośni i Hercegowinie a także odwiedziliśmy egzotyczne Indie. Gościem specjalnym Festiwalu był himalaista Piotr Morawski, który zaprezentował Tryptyk Himalajski.

Festiwalowi towarzyszył kiermasz książek i wydawnictw o tematyce górskiej oraz wystawa zdjęć podróżniczych zorganizowanych przez członków i sympatyków koła "Bez Nazwy". Atrakcją Festiwalu okazał się konkurs zorganizowany dzięki Szkole Języków Obcych Oxford School of Languages w Kielcach, która zasponsorowała trzy roczne kursy językowe.

Udział i pomoc w organizowaniu III Festiwalu zaznaczył Instytut Geografii AŚ. Cieszy nas także większe zainteresowanie ze strony pozyskanych sponsorów i mediów. Informacje o Festiwalu a tym samym o Akademii Świętokrzyskiej pojawiły się w prasie, radiu, regionalnej telewizji oraz w Internecie jak również, dzięki zaistniałym kontaktom, w różnych środowiskach akademickich w Polsce. Utworzyliśmy także specjalną stronę internetową poświęconą w całości Festiwalowi: www.festiwal.xa.pl Z roku na rok, Festiwal zdobywa większy prestiż a przede wszystkim zrzesza większą liczbę zwolenników spotkań podróżniczych. Naszym wielkim marzeniem jest to, aby przetrwał jeszcze długie lata. Nad sztabem ludzi odpowiedzialnych za organizację i przebieg imprezy czuwała Ewa Tumidaj.

Ponieważ w tym roku prelekcje odbywały się także poza murami Akademii Świętokrzyskiej, dlatego można odnieść niespokojne wrażenie o ich niedosycie w Instytucie Geografii. Niemniej jednak udało się zrealizować 6 prelekcji wśród których jako prelegent gościł Rektor Akademii Świętokrzyskiej, prof. Jacek Semaniak, prezentując relację z wyprawy do Ziemi Świętej.

Tradycyjnie, członkowie "Bez Nazwy" uczestniczyli XXVI Sesji Studenckich Kół Naukowych, w dniach 17-18 IV 2007, na których zostały wygłoszone dwa referaty:
- "Zmiany demograficzne miasta Kielce na przestrzeni dziejów" - Marcin Chomik, Sławomir Madejski (IV rok geografii)
- "Krasnobród - atrakcja turystyczna Roztocza" - Łukasz Łoziński (V rok geografii)

Postanowiliśmy także być bardziej widoczni, dlatego też zrealizowaliśmy odwieczny projekt klubowej naszywki, wykonaliśmy koszulki z okazji Zlotu Forum, III Festiwalu oraz uniwersalne "członkowskie". Posiadamy już trzy gablotki, które w miarę możliwości są uaktualniane. Doskonałym śladem naszej działalności będzie z pewnością stała wystawa fotografii podróżniczych wykonanych przez członków i sympatyków Koła oraz zdjęć obszarów prezentowanych podczas Festiwalu. Wystawa będzie mieć miejsce w największej sali wykładowej Instytutu Geografii.

Jedną z form działalności naszego Koła jest podnoszenie kwalifikacji jego członków. W naszym kręgu mamy już trzech taterników jaskiniowych, czterech pilotów wycieczek i przewodnika beskidzkiego. Kolejne osoby z naszego kręgu odbywają kursy i wkrótce będziemy mieś kolejnych pilotów i przewodników. Mamy nadzieję, że będzie ich coraz więcej, a powstałe przy tych okazjach nowe znajomości będą miały odzwierciedlenie w działalności koła.

Nadal aktualizujemy klubową stronę www.beznazwy.xa.pl gdzie znajdują się aktualności, plany oraz galerie i relacje ze wszystkich wypadów i imprez. Nowością na stronie jest między innymi galeria miast polskich i zagranicznych. Forum turystyczne www.sktn.fora.pl posiada ponad 70 użytkowników, dyskutujących na różnorodne tematy.

Na podsumowanie dobrego roku Ewa Tumidaj otrzymała za osiągnięcia naukowe Nagrodę Rektora !!! Tym samym sposobem ktoś wreszcie na takim szczeblu docenił działalność naszej organizacji.

Czas biegnie nieubłagalnie. Kolejny rok już za nami. Dla niektórych to ostatni rok czynnej działalności w Kole. To co zrobiliśmy razem, dla jednych jest sukcesem, dla innych jeszcze niedosytem. Jedno jest pewne, że czas spędzony w Studenckim Kole Naukowym Turystyki "Bez Nazwy" stanowił możliwość sprawdzenia siebie w różnych sytuacjach, zarówno w terenie, na wyprawach, jak również w uczelnianym kręgu. Najważniejsze jest aby wierzyć w to co się robi, widzieć w tym sens i dążyć do celu.

dr Artur Zieliński


 

Wykonanie: flankerds.com