Twórczość literacka Jerzego Stuhra. Studium poznawcze

Michał Jas

 

 

Twórczość literacka Jerzego Stuhra. Studium poznawcze

 

 

 

Wstęp

Szkic biograficzny

Twórczość literacka J. Stuhra

Podsumowanie

Przypisy

Bibliografia

 

 

 

 

Wstęp

Jerzy Stuhr, grając w popularnych polskich filmach, takich jak Seksmisja, Kiler, Obywatel Piszczyk na stałe wszedł do popkultury. Widz utożsamia Stuhra jedynie z komediowymi postaciami, które tworzył zarówno na ekranie, jak i na scenie teatralnej, natomiast nieco mniej jest znana jego działalność pisarska. Celem artykułu jest usystematyzowanie wiedzy na temat twórczości literackiej J. Stuhra.

 

Szkic biograficzny

J. Stuhr, powszechnie uznawany za jednego z najlepszych polskich aktorów, urodził się 18 kwietnia 1947 r. w Krakowie. Pierwsze artystyczne doświadczenie zdobył już w szkole podstawowej, kiedy deklamował wiersz Murzynek Bambo Juliana Tuwima (Stuhr, 1992, s. 17). Od tamtej pory zaczął interesować się aktorstwem i sztuką. Po zdanym w 1965 r. egzaminie dojrzałości wybrał studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. W tym czasie J. Stuhr rozpoczął pracę w studenckim teatrze STU, gdzie grał u boku m.in. Jerzego Treli, Olgierda Łukasiewicza czy Wojciecha Pszoniaka (Stuhr, 1994, s. 69). W czerwcu 1969 r. zdał egzaminy wstępne na Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. W 1971 r. wziął ślub ze skrzypaczką, studentką Szkoły Muzycznej Barbarą Kóśką. Tuż po obronie dyplomu wiosną 1972 r. został zatrudniony w Starym Teatrze w Krakowie (obecnie Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej), gdzie pracował na etacie aż do 1991 r.[1]

Przez ponad pięćdziesiąt lat życia artystycznego J. Stuhr stworzył kilkaset ról teatralnych i filmowych. Pracował w teatrze m.in. dla Andrzeja Wajdy i Konrada Swinarskiego. Na ekranie pojawił się u Krzysztofa Kieślowskiego (debiut filmowy), Juliusza Machulskiego czy Feliksa Falka. Od lat 80. pracuje we Włoszech: gra na scenie i na ekranie, mówi płynnie po włosku, czego świadectwem była rola Macieja Rajskiego we włoskiej produkcji Habemus Papam.

J. Stuhr jest również reżyserem i scenarzystą. Wyreżyserował dotychczas siedem filmów m.in. Historie miłosne, Pogoda na jutro czy Obywatel.

W 1994 r. został profesorem sztuki. Dwukrotnie w latach 1990-1996 oraz 2002-2008 pełnił funkcję rektora PWST w Krakowie. Aktor nadal jest wykładowcą w Akademii Sztuk Teatralnych im. S. Wyspiańskiego w Krakowie na Wydziale Teatru Tańca, gdzie przekazuje swoją praktyczną wiedzę młodym aktorom[2].

Miłośnikom kina J. Stuhr jest znany z takich filmów jak: Wodzirej, Amator, Seksmisja, Kiler, Kiler-ów 2-óch, Habemus Papam oraz z dubbingowania głosu Osła w animacjach z cyklu Shrek.

 

Twórczość literacka J. Stuhra

Na postawione J. Stuhrowi pytanie, czym dla niego jest pisanie odpowiedział, że jest to chęć wypowiedzenia. "Od razu, gdy przychodzi mi jakiś pomysł do głowy to kombinuję tak: to byłby temat do filmu, z tego byłby ciekawy spektakl. Od razu myślę, na jaki "nośnik" te moje pomysły zebrać. Są też takie myśli, z których nie da się zrobić ani spektaklu, ani filmu, to wtedy mówię: «trzeba napisać książkę, podzielić się myślami w ten sposób»"[3].

Debiutancką książką J. Stuhra była Sercowa choroba czyli moje życie w sztuce (Warszawa, Czytelnik 1992, 348 s.). Tytuł można podzielić na dwie części: pierwsza "sercowa choroba" odnosi się do przebytego przez aktora w latach 90. zawału serca. Natomiast druga część "moje życie w sztuce" jawi się jako asocjacja z Moim życiem w sztuce wielkiego mistrza i reformatora teatru, autora techniki metody aktorskiej Konstantina Siergiejewicza Stanisławskiego[4].

Sercowa choroba… jest pierwszą próbą napisania autobiografii[5]. Aktor opowiada o swoim życiu, szkole, momencie przełomowym w jego karierze aktorskiej, studiach - najpierw polonistycznych, a następnie w Szkole Teatralnej, a dzieło kończy informacją o wyborze na rektora Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. W wydanej już po 1989 r. książce Stuhr często przytacza fakty dotyczące walki środowiska artystycznego z komunistami. Oczywiście nie zapomina o przełomowych kreacjach artystycznych: prowadzeniu Spotkań z balladą, czy przypadkowym udziale w Seksmisji Juliusza Machulskiego, który przyniósł mu dużą popularność w kraju, a także zagranicą. Autor peroruje o smaku i cenie sławy, snuje refleksje nad minionymi czasami, spotkanymi ludźmi, historią.

W Sercowej chorobie… pojawiło wiele anegdot z życia J. Stuhra. Język i styl utworu jest przystępny dla czytelnika i – co typowe dla komediowej retoryki aktora – całość dzieła została zrealizowana w konwencji humorystycznej.

Choć quasi-biograficzna Sercowa choroba… niewątpliwie odniosła sukces, na kolejne dzieło autorstwa krakowskiego aktora czytelnik musiał czekać aż szesnaście lat.

Książką, która odkrywa rodzinne tajemnice J. Stuhra była Stuhrowie. Historie rodzinne (Kraków, Wydawnictwo Literackie 2008, 280 s.). Już sam tytuł publikacji daje czytelnikowi do zrozumienia, że ma do czynienia z sagą rodziny Stuhrów. Stuhrowie to opowiadanie o przodkach aktora. Stuhr zaczyna opowieść od swojego przodka z lat 70. XIX wieku. Wątki rodzinne wplatają się w zawiłą historię Polski, a także małej ojczyzny Stuhrów, jaką od początku był Kraków. Na kartach książki można zobaczyć wpływ, jaki wywarły czasy zaborów, wojny, okupacji i rządy komunistyczne na rodzinę Stuhrów. Ta genealogiczna opowieść jest osobistym przeżyciem autora, który – jak wyznał we wstępie – bardzo ceni wartość i siłę rodziny (Stuhr, 2008, s. 3). Podejmowany w tym utworze temat rodziny zbiegł się w czasie z wyreżyserowanym przez aktora filmem Pogoda na jutro, który również opowiada o rodzinnych relacjach. Można zatem stwierdzić, że początek XXI wieku był dla J. Stuhra rozliczeniem się z przeszłością, rodziną, historią i relacjami z bliskimi. W omawianej książce występują jedynie fakty; brak tu plotek czy sensacji. Dużą rolę odgrywają w niej fotografie i ilustracje, pochodzące w większości z rodzinnego archiwum autora. Pojawiają się oryginalne zapiski Oskara Stuhra, który przebywał w obozie zagłady w Oświęcimiu. Na końcu książki dołączona jest tablica genealogiczna rodziny Stuhrów.

Głównym powodem napisania Stuhrowie. Historie rodzinne byli potomkowie J. Stuhra – dzieci i wnukowie. "To dla nich rekonstruowałem historię naszej rodziny […] To dług, który spłacam rodzicom, dziadkom i pradziadkom, by przechowywana przeze mnie wiedza przetrwała w następnych pokoleniach, niezależnie od miejsca, gdzie zapuszczą korzenie" (Stuhr, 2008, s. 5).

J. Stuhr stroni od afiszowania się i ostentacyjnego arywizmu. Ceni prywatność i spokój. Nie wypowiada się na temat swojej rodziny i jej problemów. Jak wyznał, książka Stuhrowie. Historie rodzinne dopieropo raz pierwszy uchyla drzwi do prywatnego życia własnej rodziny. Nie jest to chełpienie się szacowną historią rodziny, ale "pokazanie, jakie wartości budują na stałe w człowieku to, co jest najważniejsze" (Stuhr, 2008, s. 7).

Przełomową książką J. Stuhra okazała się Tak sobie myślę. Dziennik czasu choroby. (Kraków 2012, Wydawnictwo Literackie, 250 s.). Ma ona formę typowego dziennika; przy każdym wpisie autora, znajduje się również data i miejsce, gdzie wówczas przebywał aktor. Pierwszy wpis rozpoczyna się 10 października 2011 r. w Gliwicach, kiedy aktor przebywał na oddziale onkologii, a kończy 30 kwietnia 2012 r., po powrocie J. Stuhra do zdrowia. Na początku książki widnieje dedykacja autorstwa Marianny Bończy-Stuhr – córki aktora, która podarowała mu pamiętnik wraz z piórem. "Niech zainspiruje Cię do napisania jakiegoś pięknego tekstu" (Stuhr, 2012, s. 3).

Do napisania książki skłoniła aktora choroba nowotworowa. Tak sobie myślę… jest osobistą refleksją J. Stuhra nad wieloma problemami. Stuhr rozmyśla nad tematem życia i śmierci, nad swoimi licznymi kreacjami aktorskimi, a także dotyka tematów politycznych, społecznych i obyczajowych. Komentowane są w niej aktualne wydarzenia np. polityczne, które przykuwały wówczas jego uwagę.

J. Stuhr w wywiadzie telewizyjnym wyznał, że napisanie dziennika nie było trudną decyzją. Wynikała ona z permanentnej chęci wypowiedzenia się. Prowadzenie i opublikowanie dziennika z czasu choroby było jednym z najważniejszych celów w jego życiu. Jedni sięgnęli po tę książkę, by jedynie zaspokoić ciekawość, ale dla innych – jego zdaniem – lektura stanowiła wsparcie, gdyż uzmysłowiała chorym, że można powrócić do zdrowia i do normalności[6]. Tak jak poprzednia publikacja Stuhrowie. Historie rodzinne obejmowała rozliczenie wobec rodziny i historii swoich przodków, tak Tak sobie myślę. Dziennik czasu choroby był rozliczeniem się z młodym pokoleniem, szczególnie ze swoimi studentami.

W jednym z wywiadów udzielonych po powrocie do zdrowia, J. Stuhr stwierdził, że Tak sobie myślę… jest polecana na oddziałach onkologicznych jako obowiązkowa lektura. Aktor opowiadał również, że dzwonili do niego lekarze, by porozmawiał z trudnymi pacjentami. Dla Stuhra było to coś nowego. Całe życie służył ludziom w teatrze i w filmie, wówczas zaś stał się pomocą duchową, służąc swoimi radami i przykładem. Na koniec wywiadu wyznał, że aktorstwo to coś więcej niż tylko efemeryczne wejścia na scenę, czy pojawienie się na ekranie. "Może to jest najpoważniejsza rzecz, jaką robimy w życiu" (Stuhr, 2014).

Następna książka J. Stuhra to Ja kontra bas (Kraków, Wydawnictwo Literackie 2015, 187 s.). Treść została podzielona na pięć rozdziałów: Początek, Pasja, Praca, Podróże, Pożądanie, Posłowie. Rysunki pojawiające się w niej, a także projekt okładki wykonała córka aktora Marianna Bończa-Stuhr. Tytuł dzieła jest grą słów - Ja kontra bas jest w rzeczywistości odniesieniem do granego przezeń monodramu Kontrabasista szwedzkiego pisarza Patricka Süskinda, autora Pachnidła. Książka została wydana w trzydziestą rocznicę premiery monodramu, która miała miejsce 15 lutego 1985 r. Na pierwszych stronach książki aktor wyznał: "24 lutego 2015 roku zagrałem po raz siedemset ósmy monodram Kontrabasista. […] Od premiery minęło trzydzieści lat" (Stuhr, 2015, s. 5). Książka w całości nie nawiązuje do spektaklu. Aktor opowiada w nim o początkach spektaklu, jego treści, zmieniającej się publiczności, zagranicznych podróżach z Kontrabasistą. Autor snuje refleksje na temat nie tylko swojej aktorskiej kondycji, ale i całego polskiego teatru. Opisuje swój stosunek do granego przez siebie tytułowego kontrabasisty. Nie brak w tej publikacji opisów sytuacji anegdotycznych. Publikacja również zawiera liczne odwołania do fragmentów sztuki oraz ich interpretacje.

W rozmowie Stuhra z Tomaszem Raczkiem w programie Zza kulis, dziennikarz-krytyk stwierdził, że Ja kontra bas jest niesamowitym studium o zmieniającym się aktorstwie i estetyce teatru. Raczek skonkludował wywiad tezą, że ostatnią książką, która tak głęboko wchodziła w istotę teatru była Studium o Hamlecie Stanisława Wyspiańskiego[7].

Ostatnia książka J. Stuhra nosi tytuł Moje smoki na dobre i na złe (Wydawnictwo Czerwone i Czarne, Warszawa 2017, 279 s.). Smocza metafora służy do opisania walki z problemami, które napotykał od lat dziecięcych. Warto zaznaczyć, że smok to immanentny symbol Krakowa, z którym aktor jest związany od lat. W hagiografii patron chrzcielny św. Jerzy jest przedstawiany jako pogromca smoka. Jak wyznał autor, pomysł na książkę zrodził się z przeświadczenia o niszczeniu, degradacji i braku autorytetów i co ważne - o zaniechaniu walki ze "smokami codzienności" (Stuhr, 2017b). Warto wspomnieć o wyrażeniu "na dobre i na złe" w tytule, ponieważ, jak tłumaczy Stuhr, nie ze wszystkimi smokami da się wygrać, z innymi trzeba żyć i dać się zaprzyjaźnić.

Książka Moja smoki na dobre i na złe została wydawana na jubileusz siedemdziesięciolecia J. Stuhra. Na kartach książki autor wielokrotnie wspominał o upływającym czasie, starości i byciu aktywnym w "jesieni życia". Stuhr na zakończenie swojego dzieła stwierdził: "Właśnie skończyłem siedemdziesiąt lat. Przygotowuję się do starości. Wciąż mam ochotę na życie, lecz teraz zmieniła mi się perspektywa. Świat zacząłem inaczej doświadczać. (…) Muszę podporządkować się czasowi. Ale i tak uważam, że jest dla mnie łaskawy. Chyba mogę powiedzieć, że jestem szczęściarzem. Tak, to będzie najlepsze podsumowanie opowieści o smokach mojego życia. Tych dobrych i tych złych. Pewnie tych złych było więcej – na tym polega natura życia. Lecz jako szczęściarz mogę zapewnić: Proszę państwa, smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba" (Stuhr, 2017a, s. 275).

Warto ponadto zaznaczyć, że J. Stuhr jest bohaterem trzech wywiadów-rzek, które zostały opublikowane w formie książek[8]. Pierwsza nosi tytuł Udawać naprawdę (2000), druga to Ucieczka do przodu. Jerzy Stuhr od A do Z w wywiadach Marii Malatyńskiej (2007). Ostatni wywiad-rzeka to Obywatel Stuhr (2014), który powstał w związku z promocją nowego filmu Obywatel.

 

Podsumowanie

Twórczość literacka Jerzego Stuhra jest bardzo osobista. Podobnie jak jego autorskie kino świadczy o jego psychologicznych preferencjach filmowych, tak samo działalność pisarską wyróżnia treść każdego dzieła, co czyni ową twórczość specyficzną. Wszystkie utwory J. Stuhra stanowią zbiór myśli, refleksji, wspomnień, wskazówek, anegdot, natomiast tematyka podejmowana przez niego to głównie jego życie artystyczne (teatr, film), prywatne i społeczne.

Kolejnym wyznacznikiem jest pierwszoosobowa narracja. Wszystkie książki są napisane z perspektywy Stuhra, ponieważ głównym bohaterem jego książek jest on sam. Czytelnik na kartach książek poznaje na nowo popularną twarz aktora, jego myślenie, preferencje wyborcze, etc. Stuhr, choć stosuje prostą retorykę, posługuje się wyszukanym językiem, dbając o estetykę narracji i stylistyki, która niekiedy przypomina styl wielkich rosyjskich formalistów.

Jedynym zastrzeżeniem i zarazem konkluzją jest fakt, że po gruntownym przeczytaniu wszystkich książek autorstwa J. Stuhra odnosi się wrażenie, że tak naprawdę ma się do czynienia cały czas z tą samą pozycją. Wiele wątków, faktów z życia powiela się w dziełach Stuhra, co może razić odbiorców.

 

Przypisy

[1] STUHR, J. (2000), Udawać naprawdę, rozmowy przeprowadził Marek Mikos, Kraków: Znak, s. 83.

[2] Stan na lipiec 2017.

[3] Wywiad z Jerzym Stuhrem przeprowadzony 6 czerwca 2017 r.

[4] Wielokrotnie autor odnosi się do autorytetu Stanisławskiego, nazywając go "mistrzem" bądź "wielkim". Zob. STUHR, J. (1992). Sercowa choroba czyli moje życie w sztuce, Warszawa: Czytelnik, s. 82.

[5] Bardziej szczegółowe informacje o życiu i rodzinie J. Stuhra można znaleźć w jego książce Stuhrowie. Historie rodzinne, Kraków: Wydawnictwo Literackie, 2008.

[6] https://www.youtube.com/watch?v=4qGJ0oz4Ook [dostęp: 11.08.2016].

[7] https://www.youtube.com/watch?v=a6kJewtBaDE [dostęp: 12.08.2016].

[8] Ponieważ wywiadu-rzeki nie można uznać jako autorskiej książki, nie będę ich poddawał analizie.

 

 

 

Bibliografia

 

STUHR, J. (2015). Ja kontra bas, Kraków: Znak.

 

STUHR, J. (2017a). Moje smoki na dobre i na złe, Warszawa: Czerwone i Czarne.

 

STUHR, J. (2000). Udawać naprawdę, rozmowy przeprowadził Marek Mikos, Kraków: Znak.

 

STUHR, J. (2007). Ucieczka do przodu. Jerzy Stuhr od A do Z w wywiadach Marii Malatyńskiej, Kraków: Znak.

 

STUHR, J. (1994). Pejzaż wewnętrzny, rozmowę przeprowadziła Beata Maciejkiewicz, "Kwartalnik Filmowy" 1994, nr 5, s. 66-73.

 

STUHR, J. (2017b). Rozmowa J. Stuhra w programie Dzień dobry TVN, 07.10.2017.

 

STUHR, J. (1992). Sercowa choroba, czyli moje życie w sztuce, Warszawa: Czytelnik.

 

STUHR, J. (2008). Stuhrowie. Historie rodzinne, Kraków: Wydawnictwo Literackie.

 

STUHR, J. (2012). Tak sobie myślę. Dziennik czasu choroby, Kraków: Wydawnictwo Literackie.

 

STUHR, J. (2014). Wywiad z Jerzym Stuhrem, rozmowę przeprowadziła Wiktoria Blicharz. Dostępny: http://www.walbrzych24.com/1-wiadomosci/16913-wywiad-z-jerzym-stuhrem. Dostęp: 11.08.2016.

 

Wywiad z Jerzym Stuhrem przeprowadzony 6 czerwca 2017 r. Rozmowę przeprowadził Michał Jas.

 

 

 

 

 

 

 






© 2011-2018 iNFOTEZY ISSN 2083-3652

Wydawca: Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach. Instytut Dziennikarstwa i Informacji

ul. Świętokrzyska 21D, 25-406 Kielce

Tel. 48 41 3497142  fax 48 41 3497143

infotezy@ujk.edu.pl