Zaćmienie bez ściemy



Gdzieś jest lecz nie wiadomo gdzie, ale na pewno w naszej galaktyce stacja kosmiczna na której mieści się Gwiezdny Uniwersytet. Ktoś musi pilnować, żeby to wszystko jakoś się kręciło prawda? Na każdym uniwersytecie są studenci, którzy nie mieszczą się w trybach uczelnianej machiny administracyjnej. Tam były Ćmochy: Cieniuch i Mroczek. Imperozowali, nie słuchali wykładów i mieli pomysły ich zdaniem genialne, a zdaniem profesorów niedorzeczne. Weźmy na przykład zaćmienie słońca. Po co to komu? Nie lepiej zająć się śledzeniem lotów komet? Albo specyficzną grawitacją na planecie pokrytej błotem? Oni jednak zajmowali się tym i tak z tym zapałem odkąd gwiezdny rektor zakazał im tego.
Gdzie to robili? W małym korytarzyu, z którego wyjście prowadziło prosto w przestrzeń kosmiczną. Nikt nim nie wchodził, ani nie wychodził. Wisiała w nim kartka „Zakaz zaćmienia zgodnie z zarządzeniem Gwiezdnego Rektora”.
Cieniuch i Mroczek nie poradziliby sobie z wieloma zmorami studiowania gdyby nie Pani Szatniarka Wioletka, która prowadziła też punkt xero, kserowała ściągi, artykuły, notatki lepiej wyuczonego kolegi. Co dla niektórych było ostatnia deska ratunku, dla mniej pilnych – było sposobem na życie. Złośliwi mówili, że gdyby Szatniarka nie korzystała tak często z dobrodziejstw xero tylko sama robiła notatki zrobiłaby karierę naukową. Wioleka była zdania, że pewnie i tak czekałby ją długi okres zajmowania się nudnymi badaniami w dziedzinach narzuconych przez profesorów zanim pozwolą jej samej wybrać czym będzie się zajmować więc lepiej zostać w szatni i pomagać w zaćmieniach.
Cieniuch Ale mi się wczoraj nudziło ?
Mroczek – No..
Cieniuch – Myślałem, nawet słuchaj żeby coś robić
Mroczek – Ale ci przeszło?
Cieniuch – No pewka, luzik
Mroczek – A słuchaj, ja się obudziłem i myślałem, że jutro robimy zaćmienie. Ale horror
Cieniuch – To nie sen. To prawda.
Mroczek – A może to przeniesiemy ?
Cieniuch – Nie pękaj mieliśmy na to cały rok.
Mroczek – Mówisz jak profesor Astralska.
Cieniuch – Nie mów mi o niej do ciemnej materii! Wyleć w końcu z tej mgławicy i myśl gdzie mamy zestaw.
Mroczek: Pamiętasz, w zeszłym roku zwiewaliśmy jak kometa przed sprzątaczką. Chyba hmm. Zostawiłem cały zestaw na korytarzu
Cieniuch: No to jesteśmy w czarnej dziurze! Pewnie nasz zestaw jest w Kantorku Sprzątaczki.
Mroczek: Trzeba opracować plan. Idziemy do Szatni.
Szatniarka: Siema Ćmochy. W czym problem ?
Cieniuch: Jutro zaćmienie…
Mroczek: …A zestaw jest u Sprzątaczki.
Cieniuch: Pogadaj z nią może
Szatniarka: A może ty wy ruszyliśbyście mózgownicą. Z resztą wiecie jaka ona jest. Pewnie zaraz doniosłaby władzom uczelni. Może macie jakieś inne moce skoro myślenie nie wychodzi wam najlepiej?
Mroczek: No, w sumie. Wioletka, zamknij drzwi.
W miejscu Ćmochów pojawił się gęsty dym, potem dym podpełzł do drzwi. Po chwili rozległo się pukanie.
Wiola, wpuść nas to my.
Szatniarka: No to super.
Cieniuch: Plan jest taki. Zamieniamy się w dym i wpełzamy do Kantorka Sprzątaczki przez dziurkę od klucza. Z tamtąd wynosimy naszą walizeczkę i po sprawie.

Jednego nie przewidzieli. Chociaż potrafili zamienić się w dym nie potrafili sprawić by z walizką stało się to samo.

Cieniuch O, jest moja walizeczka. To jest zaćmie… Zaćmiewiście.
Mroczek: – Jak przeniesiemy ją na zewnątrz ? Może da się otworzyć drzwi od środka ?
Cieniuch – Oo, klamka !
Mroczek: Niech meteor trafi klamkę! Poszukaj zamka.
– Cicho bądź – powiedział ten pierwszy ciągając za klamkę.
Cieniuch: Nie ma zamka. Zaciąłem się od środka.
Mroczek: Nie wal klamką w drzwi. Ktoś nas usłyszy.
Cieniuch: A niech usłyszy. Zaciąłem się.
Mroczek: Użyj mocy!
Cieniuch: Tam jest alarm przeciwpożarowy. Reaguje na dym. Nie pamiętasz jak było na ostatniej akcji?
Mroczek: Zobacz czy nie ma tam zestawu do teleportacji. Zawsze tam jest na wypadek pożaru ma przykład.
Cieniuch: No jest. Będę czekał przed uczelnią. Warto było uważać na BHP.
Ćmochom udało się zrobić zaćmienie słońca. Niestety nikt nie mógł zobaczyć efektu, bo wszędzie na Ziemi pogoda była pochmurna.

| Oceń tą publikację: - -4 +

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.