brak tytułu to też tytuł



Słucham ciszy, ona szepta

chce nadzieją karmić mnie

ona nie wie, że w mej duszy

wszystko wypaliło się

deszcz się kłuci, ciszę łamię

chce nawilżyc serce me

lecz on nie wie, że to papier,

a od wody niszczy sie…

wiatr się budzi, ciszę przegnał

dusze mą ożywić chce,

ale zgliszczy nikt nie wznieci

a to właśnie we mnie jest…

mgła zapada, deszcz hamuje

serce me otulic może,

lecz to przecież jest wiadome,

że i mgła mi nie pomoże…

słońce wschodzi, śle nadzieję

lecz nie czuje w sobie jej

tu nic chyba nie pomoże,

papier kleji tylko klej…

| Oceń tą publikację: - -7 +

(2) komentarzy

  1. Marta (Autor postu)

    Czy błędy ortograficzne są tu zamierzone? Bardzo to nieporadne, koślawe…

    Odpowiedz
    1. Anonim (Autor postu)

      Moim zdaniem, błędy się wszędzie wkradną…ale wiersz jest bardzo fajny, ma zachowany rytm. Mnie się podoba.

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.