autoportret myśli



W stalowoszare pasy oglądam szary świat
Nie ma barw
Promienie cienia rysują na podłodze
Tak dziwne kształty
Potwory
Sny przerwane
Gwałtem wybudzone

Nie to nie jest cela
Ani pokój z gąbek
Jestem wolnym człowiekiem
Mogę wszystko
Podobno…

Nie mogę
Nic nie mogę
Nie poruszam się
Coś mnie trzyma i tak cholernie mocno ściska
Uciekam ale stoję w miejscu
Biegnę
Ale stoję

Kaftan myśli
Kajdany uczuć
Żeliwna kula wspomnień

| Oceń tą publikację: - -3 +

(2) komentarzy

  1. Anonim (Autor postu)

    Proponuję usunięcie. Jedno słowo na granicy wulgarności.

    Odpowiedz
  2. Andy (Autor postu)

    a jaki kolor myśli autora tego wiersza?

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Andy Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.