
III Liga piłki ręcznej mężczyzn
2.MKS Padwa Zamość
3.MKS Biłgoraj
4.PMOS Busko Zdrój
5.SPR Polonica Kielce
6.SPR BRW Stal II Mielec
7.UKS Juvenia II Rzeszów

zobacz galerię
foto Patryk Ptak

zobacz galerię
foto M.M. Ściubeł

zobacz galerię
foto Patryk Ptak

zobacz galerię
zobacz galerię
zobacz galerię
zobacz galerię
foto Patryk Ptak

zobacz galerię

zobacz galerię
odwiedź sekcję


Dwa punkty pozostają w Mielcu…
Piłkarze ręczni AZSu UJK Kielce przegrali na wyjeździe z liderem rozgrywek III ligi Stalą II Mielec 34:41 (13:22). Najlepszym zawodnikiem w drużynie akademików był Paweł Papaj, zdobywca 9-ciu bramek.
Po wspaniałym zwycięstwie nad Juvenią II Rzeszów piłkarze ręczni AZSu pojechali do lidera z Mielca walczyć o kolejne dwa punkty w lidze. Niestety Mielczanie okazali się trudnym rywalem i pokonali drużynę z Kielc. „Czarno-biało-czerwoni” wrócili do domu na tarczy, ale można było dostrzec w ich grze parę pozytywów.
Początek spotkania to dobra gra gospodarzy, którzy po trzech minutach prowadzili już 4:0. Pierwszą bramkę dla AZSu UJK zdobył z rzutu karnego Paweł Papaj. W 6 minucie pojedynku po bramce ze skrzydła Sergiusza Wojdy akademicy doprowadzili do wyniku 3:5. Niestety od tego momentu gospodarze przy słabej grze gości z Kielc zaczęli budować przewagę, która oscylowała wokół pięciu-sześciu bramek. W 20 minucie akademicy po trzech trafieniach z rzędu przegrywali tylko 12:14, ale niestety Kielczanom nie udało się wykorzystać lepszego fragmentu gry i doprowadzić do wyrównania. Do końca I połowy na parkiecie rządzili już zawodnicy z Mielca zdobywając aż siedem bramek pod rząd przy tylko jednej gości. Oba zespoły zeszły do szatni przy wyniku 22:13 dla Mielczan.
Druga osłona meczu nie przyniosła zmian w grze AZSu UJK Kielce. Gospodarze z Mielca utrzymywali przewagę wypracowaną w pierwszej połowie. Na dziesięć minut przed końcem pojedynku akademicy zerwali się do lepszej gry i ruszyli do odrabiania strat. Udało im się po sześciu trafieniach z rzędu zniwelować stratę bramkową do tylko pięciu oczek i wyniku 33:38, ale niestety Mielczanie nie dali sobie wydrzeć końcowego sukcesu. Pojedynek zakończył się, więc ostatecznie wynikiem 41:34 dla gospodarzy.
- Nie udało się nam sprawić niespodzianki w pojedynku ze Stalą. Nie szło nam dzisiaj w grze w ataku pozycyjnym. Gra mojej drużyny była jak sinusoida, raz było lepiej, a raz gorzej.- podsumował pojedynek trener AZSu UJK Kielce Tomasz Błaszkiewicz.
Najwięcej bramek dla AZSu zdobył wspomniany już we wstępie kapitan drużyny Paweł Papaj, bo aż dziewięć. Sześć trafień natomiast zapisał na swoim koncie Bartosz Zagniński, który potrafił rzucić piłkę do bramki przeciwnika z najtrudniejszych pozycji.
Ostatni swój pojedynek w lidze piłkarze ręczni AZS UJK Kielce, wspierani przez PGNiG i Fundusz Pożyczkowy Województwa Świętokrzyskiego, rozegrają na wyjeździe z MSKem Padwą Zamość. Termin tego spotkania nie jest jeszcze ostatecznie znany.
Maciej Wadowski
AZS
UJK: Barański, Kucper – Bąk 5, Papaj 9, Wojda 4,
Michalski 5, Stępień, Kutwin 4, Kozubek 1, Wesołowski, Zagniński 6.
Kapitalna druga połowa AZS UJK…
- Po remisie na własne życzenie z Biłgorajem, ciężkiej przegranej z Polonicą, chcieliśmy bardzo wygrać ten mecz, ponieważ daje nam to szansę na trzecie miejsce w tabeli, które założyliśmy sobie przed sezonem. Oceniając to spotkanie zagraliśmy je na wysokim poziomie. W bramce bardzo pewnie bronił Kamil, w obronie dobre zawody rozegrał Michał Rybak. Wydaję mi się, że był to pierwszy mecz w sezonie, w którym pokazaliśmy dobrą skuteczność, nie obijaliśmy bramkarza czy słupków, po prostu dobrze nam siedziało. Jesteśmy bardzo zadowoleni, wracamy do domu i czekamy na kolejny mecz z Mielcem. – oceniał spotkanie najlepszy na parkiecie w drużynie AZSu Sergiusz Wojda.
Ostatnie spotkanie na własnym parkiecie w obecnym sezonie piłkarze ręczni AZSu UJK rozpoczęli od dobrej gry w obronie i szybkiego objęcia prowadzenia 3:0. Niestety rywale w 10 minucie doprowadzili do wyrównania i mieliśmy remis po 6. Przez kolejne sekundy na parkiecie byliśmy świadkami bardziej wyrównanej gry z obu stron. W 22 minucie po dwóch trafieniach z rzędu Łukasza Michalskiego „czarno-biało-czerwoni” wyszli na prowadzenie 12:9. Do 27 minuty akademikom udawało się utrzymywać przewagę, wtedy jednak przydarzył im się okres słabszej gry i Juvenia odrobiła straty doprowadzając do remisu 14:14. Do końca pierwszej odsłony gry gospodarze rzucili jeszcze tylko jedną bramkę przy trzech trafieniach gości. I po trzydziestu minutach na tablicy widniał wynik 15:17 dla przyjezdnych z Rzeszowa.
Po przerwie od bramki zaczęli gracze Juvenii. Następnie jednak do ataku ruszyli gospodarze i po akcji w 34 minucie, która rozpoczęła się od pięknego przechwytu w obronie Michała Rybaka i bramki Mateusza Kutwina, doprowadzili do wyrównania 19:19. Gościom jeszcze tylko w 39 minucie udało się dogonić AZS UJK na 22:22, a od trafienia Mateusza Bąka akademicy nie oddali już prowadzenia do końca spotkania. Kolejne bramki zdobywał grający kapitalne zawody Sergiusz Wojda. W szeregach „czarno-biało-czerwonych” widać było pełną mobilizację do dobrej gry w obronie, która okazała się kluczem do końcowego sukcesu. W bramce cudów dokonywał już nie po raz pierwszy w sezonie Kamil Barański broniąc w nieprawdopodobnych sytuacjach. – Kamil zrobił swoje, miał trochę przerwy w grze, wrócił po kontuzji z takim zębem i pokazał to na boisku, szczególnie w ostatnich minutach, gdzie popisał się efektownymi paradami. – ocenił grę swojego podopiecznego trener Tomasz Błaszkiewicz. Ostateczne zwycięstwo 35:32 dla akademików przypieczętował po trzech trafieniach z rzędu Paweł Papaj.
- Dzisiaj zagraliśmy na tym naszym normalnym poziomie, czyli przede wszystkim ambitnie na boisku. Założenia taktyczne, które sobie ustawialiśmy przez cały tydzień, czyli cztery plus dwa zaskutkowały i dzięki temu wydaje mi się, że odnieśliśmy końcowy sukces.- skomentował mecz trener AZSu UJK Kielce Tomasz Blaszkiewicz i dodawał – Na pewno muszę pochwalić po raz kolejny Michała Rybaka, który genialnie powstrzymywał zawodników drużyny przeciwnej w ataku. Natomiast jeśli chodzi o atak, nasza skuteczność zaczyna być powoli coraz lepsza i miejmy nadzieję, że za miesiąc będziemy tylko trafiać w siatkę przeciwnika i ją dziurawić, tak jak ją dzisiaj trochę podziurawiliśmy.
Końcowego
sukcesu graczom AZS UJK Kielce gratulował prezes Funduszu Pożyczkowego
Województwa Świętokrzyskiego Krzysztof Zaremba. Pojedynkiem z Juvenią
Rzeszów
kielczanie wspierani przez FPWŚ i PGNiG zakończyli grę na własnym
parkiecie w
obecnym sezonie. Pozostały im jeszcze
dwa mecze wyjazdowe. Najbliższy rozegrają już w środę z miejscową Stalą
Mielec.
Zachęcamy do trzymania kciuków za naszą drużynę.

Maciej Wadowski
AZS UJK Kielce - Juvenia II Rzeszów 35:32 (15:17)
AZS: Baranski, Kucper, Detker; Świercz, Bak 4, Papaj 4, Wojda 10, Michalski 2, Stępień, Rybak 1, Kutwin 8, Kozubek 2, Gnat, Wesołowski, Zagniński 4.
Derby Kielc nie dla AZSu…
W
niedzielnych derbach Kielc piłkarze ręczni AZSu UJK doznali porażki z
SPR Polonica 20:29 (9:16).
- Przyczyną porażki była przede wszystkim nasza nieskuteczna gra w ataku. Rzucaliśmy mnóstwo piłek nie trafiając w bramkę albo bramkarz rywali je obronił. Polonica bardzo dobrze zagrała w obronie i przez to wymuszała na nas błędy. Wiadomo, że nie powinniśmy przegrać dziewięcioma bramkami – tak mecz swoich podopiecznych skomentował trener Tomasz Błaszkiewicz.
Toczące się w cieniu pojedynku Vive z Cimosem Koper derby Kielc w hali „Budowlanki” przy ulicy Jagiellońskiej rozpoczęły się od wyrównanej gry z obu stron. Do 17 minuty i stanu 7-7 obie drużyny grały właściwie bramka za bramkę i nie pozwalały przeciwnikowi na odskoczenie na więcej niż jedna bramka przewagi. W tym momencie coś jednak w grze „czarno-biało-czerwonych” się zacięło. Zespół dosłownie stanął w ataku i do końca pierwszej połowy rzucił rywalowi tylko dwie bramki przy aż dziewięciu Poloniki. Po 30 minutach na tablicy widniał wynik 16:9 dla gospodarzy. Druga odsłona pojedynku niestety nie zmieniła obrazu gry. Gracze AZSu UJK próbowali odrabiać straty z pierwszej połowy, ale niestety potrafili dogonić rywala tylko na pięć bramek. Polonica natomiast konsekwentnie budowała swoją przewagę i wygrała mecz ostatecznie 29:20.
Trener Błaszkiewicz pytany o najlepszego podopiecznego na boisku oceniał – Ciężko tutaj wyróżnić konkretnego gracza, można tutaj powiedzieć kto popełnił najmniej błędów. Myślę, że taką równą formę zaprezentował w bramce Oskar Kucper. Skrzydła pokazały również równą formę, ale nic takiego co mogłoby przechylić szalę na naszą korzyść. W meczu trochę zawiedli rozgrywający, ale z prostych przyczyn, że musieli grać całe 60 minut i w końcówce brakło trochę im sił.
Od początku rundy gracze AZSu mają problemy ze skutecznymi rzutami na bramkę przeciwnika. – Jesteśmy cały czas w okresie przygotowawczym pod kątem AMPów i główny nacisk kładziemy teraz na siłę. Skuteczność i technika rzutów nie jest jeszcze taka dobra, ale widać, że wszystko idzie w dobrym kierunku. – podsumowuje formę rzutową swojej drużyny trener Błaszkiewicz i dodaje – Mam nadzieję, że do maja ta skuteczność i precyzja rzutowa będzie już dobra. Teraz powoli schodzić będziemy z siły i wejdziemy sobie w szybkość i na pewno poprawimy na przestrzeni tego miesiąca naszą skuteczność.
Kolejne
spotkanie piłkarze ręczni AZS UJK Kielce wspierani przez PGNiG i
Fundusz
Pożyczkowy Województwa Świętokrzyskiego rozegrają u siebie 1 kwietnia z
UKS
Juvenią II Rzeszów. Mecz rozpocznie się o godzinie 13 tradycyjnie w
hali II LO.
Serdecznie zapraszamy.
Maciej
Wadowski
Polonica Kielce - AZS UJK Kielce 29:20 (16:9)
AZS UJK: Kucper, Baranski, Sułowski - Detka, Świercz, Bąk 3, Papaj 5, Wojda 3, Michalski 1, Stępień, Rybak, Kutwin 5, Kozubek 3, Wesołowski, Zagniński.
Prezent na urodziny…
Piłkarze ręczni AZSu UJK Kielce sprawili miły prezent urodzinowy swojemu trenerowi Tomaszowi Błaszkiewiczowi, odnosząc na wyjeździe zwycięstwo nad PMOSem Busko Zdrój 31:29 (16:15). Kapitalne zawody w barwach akademików rozegrał Mateusz Kutwin, który rzucił 11 bramek.
- Na pewno było to nienajlepsze spotkanie
w
naszym wykonaniu. Przez cały mecz miejscowa drużyna z Buska utrzymywała
kontakt
bramkowy z nami, a to nie powinno się zdarzyć. Powtarzaliśmy sobie, że
musimy w
pewnym momencie odskoczyć przeciwnikowi na te kilka bramek. Chociaż
prowadziliśmy
dwoma, trzema bramki to nie udawało się nam tego dystansu zwiększyć do
bezpiecznej przewagi. I to uznaję za minus, a na plus na pewno
zasługuje
końcówka meczu w naszym wykonaniu, która w porównaniu z tym co
zagraliśmy w
ostatnim spotkaniu tutaj w Kielcach z Biłgorajem była lepsza. Zespół
był lepiej
przygotowany do obrony każdy swego przeciwnika, którą zastosowało Busko
i to
zadecydowało w końcówce o naszym zwycięstwie. – tak mecz
skomentował
Sebastian Kozubek, rozgrywający AZSu UJK.
Pierwsza połowa spotkania była wyrównana. Oba zespoły grały praktycznie bramka za bramkę. Raz jedna drużyna odskakiwała na jedną dwie bramki, a potem druga. Ostatecznie po bramce Bartosza Zagnińskiego na przerwę do szatni zeszli prowadząc gracze AZSu 16:15. Druga odsłona pojedynku nie zmieniła obrazu gry. Kielczanie nie potrafili wypracować sobie większej przewagi bramkowej. W 53 minucie akademicy przegrywali 27:29, ale już w 56 minucie remisowali 29:29 po trafieniach Pawła Papaja i Rafała Świercza. „Czarno-biało-czerwoni” dwa punkty w pojedynku z PMOSem zapewnili sobie w ostatniej minucie pojedynku po trafieniach ponownie Świercza i Papaja. Kielczanie ostatecznie wygrali 31:29.
- Cały zespół zasłużył na pochwały za te dwie, trzy ostatnie minuty spotkania, które wytrzymaliśmy przy tej grze przeciwnika, gdzie trzeba było dużo biegać. Fajnie, że dowieźliśmy ten wynik do końca zwłaszcza, że były urodziny trenera i sprawiliśmy mu miły prezent pokonując Busko. – podsumował Sebastian Kozubek.
Mecz z Buskiem miał swojego bohatera w drużynie AZSu UJK w postaci Mateusza Kutwina, który po raz kolejny w sezonie potwierdził swoją skuteczność w lidze, rzucając tym razem 11 bramek. Grę kolegi docenił również Sebastian Kozubek –Mateusz był w tym spotkaniu najlepszym zawodnikiem na parkiecie. Podejmował ryzyko i oddawał dużo rzutów na bramkę przeciwnika. Jego 11 bramek na tym poziomie jest bardzo dobrym wynikiem.
Kolejne
spotkanie piłkarze ręczni AZS UJK Kielce wspierani przez PGNiG i
Fundusz
Pożyczkowy Województwa Świętokrzyskiego rozegrają z SPR Polonicą
Kielce. Derby
miasta odbędą się 18 marca o godzinie 12:00 w hali „Budowlanki” przy
ulicy
Jagiellońskiej.
Maciej Wadowski
PMOS Busko Zdroj - AZS UJK Kielce 29:31 (15:16)
AZS UJK: Kucper, Sulowski, Detka - Świercz 2, Papaj 5, Michalski 3, Stępień 2, Rybak, Kutwin 11, Kozubek 5, Wesołowski, Zagninski 3
Dwa punkty powinny pozostać w Kielcach…
W swoim pierwszym meczu drugiej rundy rozgrywek III ligi piłkarze ręczni AZS UJK Kielce zremisowali u siebie z drużyną MKS Biłgoraj 24:24 (9:12) pomimo prowadzenia na pięć minut przed końcem spotkania 24:20.
- Zagraliśmy dobre zawody, ale niestety do 55 minuty. Przeciwnicy zmienili taktykę w obronie i nie umieliśmy sobie z tym poradzić, ale to pokazuje, że na treningach mamy nad czym ćwiczyć. – te słowa kapitana Pawła Papaja najlepiej oddają przebieg meczu w wykonaniu „czarno-biało-czerwonych”.
Pojedynek rozpoczął się nerwowo, obie drużyny badały się nawzajem i do stanu 4:4 grały bramka za bramkę. Następnie po rzutach Rafała Świercza i Pawła Papaja kielczanom udało się wyjść na powadzenie 6:4. W 17 minucie na tablicy widniał wynik 7:5 dla gospodarzy i wydawało się, że będą systematycznie powiększać przewagę. Niestety rzeczywistość na parkiecie okazała się inna. Zawodnicy z Biłgoraja rzucili cztery bramki z rzędu i wyszli na prowadzenie w 21 minucie 7:9. Akademicy z Kielc grali nieskutecznie w ataku ostrzeliwując słupki i poprzeczki bramki przeciwników. – Oczywistą sprawą jest, że nigdy w meczu nie ma się stuprocentowej skuteczności jako zespół. Natomiast trzeba nad tym faktycznie popracować, bo jak to się mówi w żargonie obijaliśmy dzisiaj drewno w bramce kilka razy, może brakło troszkę szczęścia. – komentował nieskuteczność w ataku Paweł Papaj. Goście nie oddali już do końca pierwszej połowy prowadzenia i do szatni zeszli prowadząc 9:12.
Drugą część spotkania gracze AZSu rozpoczęli od dwóch trafień z rzędu. Do wyrównania doprowadził w 40 minucie Sergiusz Wojda, zdobywając piękną bramkę ze skrzydła na 15:15. Natomiast na prowadzenie 18:17 wyprowadził akademików z Kielc Sebastian Kozubek. Od tego momentu kielczanie grali bardzo dobrze powiększając systematycznie prowadzenie do feralnej 55 minuty, kiedy to prowadzili 24:20. W tym momencie coś w grze gospodarzy się zacięło i nie zdołali już zdobyć żadnej bramki do końca meczu. Natomiast zawodnicy gości odrobili cztero bramkową stratę i doprowadzili do remisu. Na trzy sekundy przed końcem meczu miało miejsce starcie Sergiusza Wojdy z Tomaszem Żyburą. Wzbudziło ono sporo emocji między zawodnikami. Na boisko z ławki rezerwowych wbiegł bramkarz kieleckiej drużyny niemogący pogodzić się z niesprawiedliwą decyzją sędziego, który odgwizdał faul na korzyść gości. Arbiter pokazał trzy czerwone kartki dla zawodników biorących udział w całej sytuacji. Akademicy musieli dokończyć mecz we czterech. Na szczęście nie miało to już znaczenia dla końcowego rezultatu, który wyniósł ostatecznie 24:24.
- Jest wielki niedosyt. Moim zdaniem ten mecz powinniśmy wygrać i dwa punkty powinny pozostać w Kielcach, a nie powinno tu być podziału punktów. Natomiast taki jest sport i nie zawsze wychodzi to co się chce. Przypomnieliśmy chyba mecz z Polonicą, gdzie podobnie straciliśmy przewagę bramkową w końcówkę spotkania. Trzeba patrzeć na kolejne mecze, aby takie sytuacje więcej się nie powtórzyły. – podsumował mecz najlepszy na boisku Paweł Papaj, zdobywca 8 bramek. Wyróżnić należy również po raz kolejny w sezonie bramkarza drużyny AZSu. Tym razem jest to Oskar Kucper, który obronił wiele ważnych piłek dla podopiecznych trenera Tomasza Błaszkiewicza oraz Michała Rybaka za skuteczną grę w obronie.
Szansa
na pierwszą wygraną w II rundzie piłkarze AZSu UJK wspierani przez
PGNiG i
Fundusz Pożyczkowy Województwa Świętokrzyskiego będą mieć już w kolejną
niedzielę 11 marca, kiedy na wyjeździe zmierzą się z PMOSem Busko
Zdrój.
Zachęcamy do ściskania kciuków za zwycięstwo „czarno-biało-czerwonych”.
Maciej Wadowski
foto. Patryk Ptak
AZS UJK Kielce - MKS Biłgoraj 24:24 (9:12)
AZS UJK: Kucper,
Barański – Świercz 1, Bąk , Papaj 8, Wojda 5, Michalski, Stępień, Rybak
1,
Kutwin 4, Kozubek 3, Zagniński 2.
Wracamy
do gry!!!
Już w najbliższą niedzielę (04
marca) wracają na ligowe parkiety zawodnicy AZS UJK Kielce.
Podopieczni Tomasza Błaszkiewicza w pierwszym spotkaniu po ponad 2
miesięcznej przerwie zagrają z zajmującym 4 miejsce w tabeli III ligi,
MKS Biłgoraj. Kielczanie będą bronić w tym spotkaniu 3 miejsca, które
aktualnie zajmują. W poprzedniej rundzie, po niezwykle emocjonującym
spotkaniu, AZS UJK Kielce pokonał miejscowy MKS Biłgoraj 24:23. Było to
wtedy pierwsze historyczne zwycięstwo w rozgrywkach ligowych AZS UJK
Kielce. Teraz na pewno, również nie zabraknie sportowych emocji. W
imieniu Klubu AZS i sponsorów: PGNiG i Funduszu Pożyczkowego
Województwa Świętokrzyskiego zapraszamy w niedzielę – 4 marca na godz.
14.00 na halę sportową II LO im. J.Śniadeckiego w Kielcach, przy ul.
Śniadeckich 9. (wstęp wolny)
Z meczu na mecz coraz lepiej…
Meczem z Juvenią II Rzeszów piłkarze ręczni AZS UJK Kielce zakończyli I rundę swojego pierwszego sezonu w rozgrywkach III ligi. Po 6 spotkaniach akademicy mają na koncie 3 zwycięstwa, 1 remis i 2 porażki.
- Nie spodziewaliśmy się tak dobrego początku. Z meczu na mecz do samego końca graliśmy coraz lepiej, zdobywając coraz większe doświadczenie. Trzeba tutaj podkreślić, że debiutujemy. Jest to romantyczny początek z piłką ręczną na takim poziomie. – tak podsumowanie gry swojego zespołu rozpoczął trener Tomasz Błaszkiewicz. I dodaje – Zawodnicy nabrali już trochę zgrania. Tych pierwszych siedmiu, dziesięciu zawodników potrafi już ze sobą grać. Wiadomo, że brakuje nam jeszcze trochę wytrzymałości, nad którą będziemy pracować w przerwie między rozgrywkami.
Kieleccy szczypiorniści rozpoczęli swoją przygodę w III lidze od wyjazdu do Biłgoraju, gdzie zagrali niełatwe spotkanie z miejscowym MKSem zakończone zwycięstwem 23:24 (8:10). Spotkanie miało swojego bohatera w postaci Mateusza Kutwina, który zdobył 10 bramek. Następnie przyszedł czas na debiut we własnej hali i spotkanie z PMUSem Busko Zdrój, które akademicy wygrali 35:29 (15:13). Najważniejsza jest wygrana, chociaż popełnialiśmy dziś sporo prostych błędów, ale najważniejszy jest ten efekt końcowy, czyli dwa punkty. – podkreślał po meczu trener Błaszkiewicz. Kolejnym spotkaniem AZSu były derby z drużyną SPR Polonica Kielce zremisowane 23:23 (9-11). – Dość przypadkowy remis. Najbardziej szkoda tego pojedynku, mogliśmy szczerze mówiąc wtedy wygrać. – komentował kapitan AZSu UJK Paweł Papaj.
Czwarty mecz z SPR BRW Stal II Mielec „czarno-biało-czerwoni” zakończyli pierwszą porażką w lidze 30:36 (14:17). Pomimo przegranej akademicy dzielnie walczyli z rywalem, grając mocno i ambitnie w obronie. Niestety w decydujących momentach spotkania naszym brakowało wykończenia i przysłowiowego szczęścia. Ostatni pojedynek w rundzie na własnym parkiecie zawodnicy AZSu UJK rozegrali z MKS Padwa Zamość, odnosząc gładkie zwycięstwo po pewnej grze 33:23 (16:11). Ponownie najwięcej bramek dla nas zdobył Mateusz Kutwin (8), który po meczu podkreślał grę kolegów z zespołu. - Myślę, że cała drużyna pracuje na sukces, gdyby nie reszta to nie udałoby się zdobyć tych ośmiu bramek. Rundę kieleccy studenci zakończyli wyjazdem do Rzeszowa. Pomimo porażki jedną bramką z miejscową Juvenią 29:28, akademicy zagrali bardzo dobre spotkanie, prowadząc do przerwy 10:13. Niestety w drugiej połowie naszym szczypiornistom zabrakło trochę sił i gospodarze ostatecznie wygrali. Jednak Kielczanie w końcowych minutach ruszyli do odrabiania strat i mieli rzut wolny na remis w ostatniej akcji meczu, którego nie udało się zamienić na bramkę. Świetną partię rozegrał Paweł Papaj, który zdobył w całym pojedynku 10 oczek.
Na przestrzeni całej rundy trudno jest wyróżnić najlepszego zawodnika w drużynie AZSu UJK. - W każdym meczu ktoś bierze ciężar gry na siebie. Generalnie zespół jest bardzo równy i każdy z nas zdobywa po te cztery, pięć bramek i na pewno jest to problem dla drużyn przeciwnych, bo nie wiadomo, którego zawodnika wyciąć. – ocenia trener Błaszkiewicz. Najwięcej bramek w sześciu meczach dla „czarno-biało-czerwonych” zdobyli Mateusz Kutwin i Paweł Papaj, odpowiednio 35 i 34. Bardzo silną pozycją w drużynie akademików jest niewątpliwie bramka. W kolejnych meczach świetnymi obronami popisywali się Kamil Barański i Oskar Kucper, broniąc często w najtrudniejszych okolicznościach. – Bramka jest takim naszym mocnym punktem. Oskar debiutuje w ogóle w swoim życiu, jeśli dochodzi o jakąkolwiek grę. Trzeba podkreślić, że zaczął swoją przygodę z piłką ręczną dopiero na studiach. – podsumowuje trener Błaszkiewicz.
II runda rozgrywek dla Kielczan zapowiada się trudniej. Przede wszystkim na sześć następnych spotkań tylko dwa rozegrają przed własną publicznością. Potwierdzają to słowa trenera Błaszkiewicza – Ta II runda będzie na pewno trudna, czeka nas dużo wyjazdów. Każdy każdego zna, inne zespoły wiedzą czego się po nas spodziewać. My tak samo wiemy co inne zespoły grają i na pewno będziemy walczyć.
Przerwę między rozgrywkami akademicy zamierzają wykorzystać na treningi, które będą miały na celu wyeliminowanie błędów i poprawę wytrzymałości.- Myślę, że w następnej rundzie będziemy jeszcze mocniejsi i silniejsi. Każdy z was wie, gdzie popełnił błędy i co należy poprawić i może być tylko lepiej. – snuje plany na przyszłość Paweł Papaj. „Czarno-biało-czerwoni” wrócą na parkiety III ligi w połowie lutego. Należy podziękować za wsparcie w rundzie Uniwersytetowi Jana Kochanowskiego oraz sponsorom: Funduszowi Pożyczkowemu Województwa Świętokrzyskiego i PGNiG.
Statystyki zespołu i zawodników po 1 rundzie:
173
zdobyte bramki - 163 stracone bramki
28,8
- średnia zdobytych - 27,1 - średnia straconych
Bramki po 1 rundzie:
Mateusz
Bąk - 6 (2 mecze), Paweł
Czupryński - 20 (6), Karol Gnat (1), Sebastian Kozubek - 16 (6),
Mateusz Kutwin
- 35 (6), Paweł Laskowski - 1 (1), Łukasz Michalski - 2 (5), Paweł
Papaj - 34
(6), Michał Rybak - 1 (6), Mariusz Stępień - 8 (4), Rafał Świercz - 1
(2),
Michał Tracz - 12 (4),Daniel Wesołowski - 1 (1), Sergiusz Wojda -
19 (6), Bartosz Zagniński -
18 (6).
13.12.2011
W ostatnim tegorocznym spotkaniu AZS UJK Kielce po emocjonującym meczu przegrało jedną bramką w Rzeszowie z miejscową Juwenią II 29:28, prowadząc do przerwy 10:13.
- Zagraliśmy być może najlepsze zawody w ciągu rozgrywek trzecioligowych. – tak skomentował mecz najlepszy na boisku w AZSie Paweł Papaj. Akademicy walczyli dzielnie do końca, pomimo faktu, że zagrali w Rzeszowie bez kilku podstawowych zawodników.
- Od samego początku zagraliśmy bardzo dobrze w obronie. Tutaj na szczególne wyróżnienie zasługuje Oskar, który zamurował bramkę i Michał Rybak, który był nie do przejścia. Dobra gra w obronie z jednej i drugiej strony poskutkowała tym, że pierwsza bramka padła dopiero w szóstej minucie. – tak pierwsze minuty meczu opisał trener Tomasz Błaszkiewicz. I dodaje – Ten mecz w pierwszej połowie w miarę dobrze sobie ułożyliśmy, kontrolowaliśmy wynik, utrzymując przewagę jednej, dwóch, trzech bramek. Potwierdzeniem tych słów był wynik do przerwy, na którą Kielczanie zeszli prowadząc 10:13. I można było mieć nadzieje na korzystny końcowy rezultat.
Po powrocie na parkiet gospodarze wzięli się do odrabiania strat. Przez pierwsze 10 minut drugiej odsłony gry zdobyli siedem oczek przy czterech AZSu i po 40 minutach mieliśmy remis po 17. Następne kilka minut trwała wyrównana gra bramka za bramkę, ale od stanu 21:21 w 46 minucie Juwenia zaczęła odskakiwać naszym zawodnikom na różnicę jednego, dwóch, trzech goli. – Później trochę siadło nam w obronie, oni wyciągnęli wnioski, nam w tych końcowych minutach zabrakło trochę sił i cwaniactwa boiskowego. – opisuje grę swojego zespołu w drugiej połowie trener Błaszkiewicz. Na sto dwadzieścia sekund przed końcowym gwizdkiem sędziego akademicy przegrywali 26:29 i wydawało się, że do końca nic się już nie wydarzy. Jednak po trafieniach Pawła Papaja i Mateusza Kutwina Kielczanie przegrywali tylko jedną bramką. W ostatniej minucie spotkania Juwenia straciła piłkę i nasi stanęli przed szansą doprowadzenia do wyrównania i wywiezienia z Rzeszowa chociaż jednego punktu. Kontra AZSu została jednak zatrzymana przez faul zawodnika gospodarzy. Sędzia podyktował rzut bezpośredni na bramkę i przed szansą zamiany go na bramkę stanął Mateusz Kutwin. Niestety rzucona przez niego piłka zatrzymała się na murze ustawionym przed polem karnym gospodarzy. I mecz zakończył się rezultatem 29:28. – Na pochwałę zasługuje zespół, który w ostatnich minutach przegrywa kilkoma bramkami i potrafi się jeszcze dźwignąć na koniec i doprowadzić do tej jednej bramki. Jest to również pochwała za ambicję i wolę walki. – ocenił końcówkę w wykonaniu swoich podopiecznych trener Błaszkiewicz.
Najwięcej bramek, bo aż 10 dla AZSu rzucił w spotkaniu wspomniany już wcześniej Paweł Papaj. Sam jednak w rozmowie podkreślał – Myślę, że ten kto rzuca bramki nie jest do końca najważniejszy. Wolałbym szczerze mówiąc rzucić jedną, dwie, które przesądziłby o zwycięstwie drużyny, bo tak naprawdę to jest najważniejsze.
Teraz piłkarze Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach, wspierani przez PGNiG oraz Fundusz Pożyczkowy Województwa Świętokrzyskiego mają przerwę w rozgrywkach i czas na wzmożone treningi. Do rywalizacji powrócą w połowie lutego.
Maciej Wadowski
Juvenia II Rzeszów - AZS Kielce 29:28 (10:13)
AZS UJK: Kucper - Sułowski; Świercz 1, Papaj 10, Wojda 5, Rybak, Kutwin 3, Kozubek 3, Czupryński 4, Zagniński 2, Michalski, Stępień, Wesołowski.
W kolejnym spotkaniu na własnym parkiecie drużyna AZS UJK Kielce po pewnej grze pokonała gładko MKS Padwa Zamość 33:23 (16:11).
– Na początku rywal narzucił nam dosyć wysokie tempo, ale potem zaczęliśmy rzucać z drugiej linii i myślę, że gra zespołowa zadecydowała, że udało się nam ten mecz wygrać – komentował po spotkaniu najskuteczniejszy na boisku Mateusz Kutwin. Po pierwszej porażce w lidze tydzień temu z SPR BRW Stal II Mielec akademicy z UJK wspierani przez PGNiG i Fundusz Pożyczkowy Województwa Świętokrzyskiego w pełni zrehabilitowali się w pojedynku z drużyną z Zamościa, górując nad rywalami przede wszystkim w ataku i obronie.
Sam początek meczu to wyrównana gra z obu stron, która utrzymała się jednak tylko do 5 minuty i stanu 3:3. W kolejnych fragmentach gry po kilku rzutach Mateusza Kutwina i Bartka Zagnińskiego UJK wyszło na prowadzenie 9:6, grając przy tym z pomysłem w ataku. Dobra gra gospodarzy w obronie nie pozwalała gościom na zdobywanie bramek i podjęcie walki. Swoją klasę między słupkami potwierdził po raz kolejny Kamil Barański, broniąc wiele groźnych piłek. Skutecznością w pierwszej połowie wykazał się również Sergiusz Wojda, który dołożył cztery oczka dla gospodarzy. Do końca pierwszej połowy akademicy zwiększali przewagę bramkową, trafiając w paru przypadkach po akcjach z efektownych kontr. – Treningi w końcu przynoszą oczekiwany skutek, trener Błaszkiewicz cały czas uczy nas kontry i myślę, że w końcu daje to dobry efekt. – mówił Mateusz Kutwin. Po dwóch kwadransach na tablicy widniał wynik 16:11.
Druga część spotkania nie przyniosła zmiany obrazu gry. Przez pierwsze dziesięć minut goście znaleźli tylko raz okazję na pokonanie naszego bramkarza. Kielczanom za ten czas udało się zdobyć dziewięć bramek, osiągając prowadzenie 25:12. Szybkie wznowienia pozwalały na wypracowanie dogodnych sytuacji sam na sam z golkiperem przeciwników, kończących się kolejnymi celnymi trafieniami. Na ostatnie minuty pojedynku trener Tomasz Błaszkiewicz wpuścił na parkiet zmienników, pozwalając im na dołożenie się do końcowego sukcesu. Gospodarze ostatecznie wygrali 33:23. Kielczanie długo cieszyli się z osiągniętego rezultatu w rytm puszczonego specjalnie dla nich niezapomnianego przeboju grupy Queen ”We Are The Champions”.
Najwięcej bramek, bo aż osiem, zdobył dla AZS UJK Kielce wspomniany wcześniej Mateusz Kutwin. – Myślę, że cała drużyna pracuje na sukces, gdyby nie reszta to nie udałoby się zdobyć tych ośmiu bramek. Także jest to też sukces zespołu. – komplementował grę kolegów z zespołu sam zawodnik.
Po wczorajszym spotkaniu zawsze chciałoby się oglądać tak grający AZS UJK Kielce, z pomysłem w ataku i obronie. Kolejna szansa na potwierdzenie tej tezy, już w następną niedzielę, gdzie na wyjeździe akademicy zagrają z UKSem Juvenia II Rzeszów.
AZS UJK Kielce - MKS Padwa Zamość 33:23 (16:11)
AZS UJK: Barański, Kucper – Papaj 3, Wojda 5, Michalski 1, Stępień 2, Rybak, Kutwin 8, Kozubek 3, Tracz 2, Czupryński 4, Detka, Gnat, Wesołowski 1, Zagniński 4.
Dwa punkty jadą do Mielca
Pierwszą porażkę w rozgrywkach III ligi doznała drużyna AZS UJK Kielce, przegrywając na własnym parkiecie z SPR BRW Stal II Mielec 30:36 (14:17). Pomimo przegranej akademicy dzielnie walczyli z rywalem.
- Mielec to nasz najgroźniejszy przeciwnik, ale zauważam, że z meczu na mecz gramy coraz lepiej. Mam nadzieję, że podejmiemy z nimi walkę. – tak w rozmowie przed meczem mówił trener AZS UJK Tomasz Błaszkiewicz. Jego słowa znalazły odzwierciedlenie w trakcie meczu. Drużyna z Mielca okazała się jak do tej pory najgroźniejszym rywalem akademików. Pomimo porażki należy pochwalić właśnie gospodarzy za waleczność. – Nie nazwałbym tego spotkania porażką, zagraliśmy ambitnie i mocno w obronie. Mecz oceniam jako bardzo dobry z naszej strony, chociaż lepsze byłoby zwycięstwo. – komentował po spotkaniu kołowy gospodarzy Bartek Zagniński.
Początek pojedynku to szybka gra z obu stron. Kielczanie zaczęli inaczej niż poprzednio, grali ambitnie od początku, co dało efekty prowadzeniem 4:2 w 5-tej minucie spotkania po dwóch z rzędu trafieniach Michała Tracza. Niestety jak się potem okazało była to ostatnia przewaga punktowa gospodarzy. Goście szybko odrobili straty i grając lepiej w ataku wyszli na prowadzenie 4:8 po 10 minutach. W grę akademików wdała się nerwowość i nie mogli sobie poradzić z obroną przeciwników. – Goście cały sezon ćwiczą obronę 4-2, to nas zaskoczyło, nie radziliśmy sobie, wycinali naszego rozgrywającego Pawła Papaja i zaczęliśmy gubić piłki. – mówił Zagniński. Po częstych faulach mielczan, sędzia wskazywał na siódmy metr, gdzie skutecznością wykazywał się Paweł Papaj. Kielczanie odrobili część strat, doganiając rywali na jedną bramkę w 21 i 23 minucie przy stanie 10:11 i 11:12. Niestety nie udało się doprowadzić do wyrównania i po kilku szybkich akcjach Stal zakończyła pierwszą połowę prowadzeniem 17:14. - Mieliśmy sytuacje na odrobienie strat, ale chłopaki bardzo szybko ciągnęli środek po stracie bramki, po naszych błędach wypuszczali kontry, nie zdążaliśmy wracać i znowu odskakiwali na dwie - trzy bramki i trzeba było gonić, tracąc siły i energię. – oceniał Bartek Zagniński. W pierwszej połowie widać było wiele agresywności w grze obu stron, co wzbudzało również emocje na ławkach rezerwowych.
Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Co prawda AZS szukał swoich szans na odrabianie strat, ale w decydujących momentach, brakowało wykończenia i przysłowiowego szczęścia. Zawodnicy z Mielca wykorzystywali to bezlitośnie, szybko przechodząc do wznowienia i rzucając bramki z kontr. Pod koniec meczu gospodarzom wyraźnie zabrakło już sił i pojedynek ostatecznie zakończył się zwycięstwem gości 36:30.
– Powoli już odczuwamy trudy sezonu, trudy treningu i zaczyna nam w końcówkach brakować sił. – tłumaczył porażkę Bartek Zagniński, ale dodał jednocześnie - Niedługo przerwa między rundami, w zimie na pewno popracujemy nad kondycją i sądzę, że na drugą rundę będziemy przygotowani i na pewno powalczymy o dobre wyniki i o dwa punkty w Mielcu.
Po raz kolejny należy podkreślić bardzo dobrą postawę między słupkami Kamila Barańskiego. Młody bramkarz popisywał się świetnymi obronami, broniąc także parę razy w sytuacjach sam na sam. Pochwały należy skierować również w stronę skrzydłowego Mateusza Bąka, który dopiero rozegrał drugi mecz w barwach AZS UJK, ale już bardzo dobrze się w niego wkomponował i rzuca sporo ważnych bramek.
Następny pojedynek zawodnicy AZS UJK
Kielce rozegrają w kolejną sobotę na własnym parkiecie z
MKSem Padwa Zamość. Początek o godzinie 15. Serdecznie zapraszamy
tradycyjnie
już do hali II LO.
AZS UJK - SPR BRW Stal II Mielec 30:36 (14:17)
AZS
UJK: Barański, Kucper – Bąk 4, Papaj 6, Wojda 1, Stępień 1, Kutwin 5,
Kozubek
2, Tracz 3, Czupryński 3, Zagniński 5, Michalski, Rybak, Wesołowski.
Maciej
Wadowski
Niewykorzystana szansa na zwycięstwo AZSu UJK!
Po
niełatwym
spotkaniu na własnym parkiecie AZS UJK Kielce zremisował z
drużyną SPR Polonica Kielce 23-23
(9-11). Pomimo dogonienia rywali i wyjścia w drugiej połowie na
prowadzenie
akademikom nie udało się odnieść zwycięstwa.
- Baliśmy się
tego spotkania. Polonica posiada graczy
ogranych w lidze juniorskiej, a także wsparta jest kilkoma
zawodnikami z II ligi. Spodziewaliśmy
się oporu z ich strony i twardego meczu.
Przespaliśmy pierwszą część spotkania, potem udało się nam dogonić
przeciwników, niestety kosztowało nas to zbyt wiele sił. W konsekwencji
utrzymaliśmy ten remis i wydaje mi się, że dzisiaj przy słabo
dysponowanych
zawodnikach jest to nasz duży sukces. - tak mecz
skomentował trener AZS UJK Tomasz
Błaszkiewicz.
Słowa trenera znalazły odzwierciedlenie na boisku już od pierwszych minut pojedynku. Zawodnicy SPRu narzucili ciężkie warunki do gry, nie pozwalając na wypracowanie dogodnych sytuacji rzutowych graczom uniwersytetu. Gospodarze grali za mało kombinacyjnie i agresywnie w ofensywie. Przez pierwszą połowę Polonica utrzymywała przewagę trzech, czterech bramek na swoją korzyść. Akademicy popełniali również wiele błędów w obronie, często faulując i łapiąc kary dwóch minut. Na szczęście w powiększaniu dystansu między drużynami zapobiegał po raz kolejny bramkarz AZS UJK, tym razem był to Oskar Kucper, który zastąpił w trakcie gry między słupkami Kamila Barańskiego. – Zawsze mieliśmy silną bramkę, jak nie Kamil, to znowu Oskar. Myślę, że w bramce jest okay. – komplementował swoich bramkarzy trener Błaszkiewicz. Przed przerwą po dwóch trafieniach kapitana zespołu Pawła Papaja gospodarze zmniejszyli stratę do rywali na 9-11.
Od początku drugiej odsłony meczu akademicy kontynuowali odrabianie strat i po bramce ze skrzydła debiutującego w barwach AZS UJK Mateusza Bąka doprowadzili do wyrównania po 12. Przez następny fragment gry gospodarze rzucili osiem bramek, po wspaniałych seriach rzutowych najpierw Michała Tracza, a potem Pawła Papaja, zdobywców odpowiednio trzech i czterech oczek z rzędu. W 53 minucie prowadzili już 20-16 i wydawało się, że zwycięstwo jest na wyciągnięcie dłoni. Niestety mecz potoczył się inaczej. Zawodnicy SPRu zaczęli odrabiać straty i na dwie minuty przed końcem spotkania był już remis 22-22. Ostatnie 60 sekund meczu przyniosło najwięcej emocji. Bramkę dla gospodarzy najpierw zdobył Michał Tracz, Polonica wyrównała, a karę za faul dostał gracz AZS UJK Paweł Czupryński. Do końca pozostało 10 sekund, trener Błaszkiewicz wziął czas i próbował zmobilizować swoich graczy na ostatnią akcję. Po wznowieniu gry doszło pod bramką SPRu do spornej sytuacji, sędzia odgwizdał przewinienie w obronie, dyktując rzut wolny dla gospodarzy. Niestety Mateuszowi Kutwinowi nie udało się umieścić piłki w siatce i pojedynek zakończył się remisem po 23.
- Musimy zdecydowanie poprawić grę w obronie i skuteczność. Chłopcy wychodzą na dobre pozycje, ale niestety nie trafiamy. Myślę, że polepszenie gry to kwestia czasu. Jest to dopiero nasze trzecie spotkanie, a z meczu na mecz jest coraz lepiej, atmosfera w zespole jest dobra. – podsumował trener Błaszkiewicz.
Następne spotkanie zawodnicy AZS UJK
rozegrają u siebie w przyszłą sobotę z SPR BRW Stal II Mielec. Początek
spotkania o godzinie 15. Serdecznie zapraszamy do hali II LO.
AZS UJK - SPR Polonica Kielce 23-23 (9-11)
AZS UJK: Barański, Kucper – Bąk 2, Papaj 6, Kutwin 4, Kozubek 2, Tracz 6, Czupryński 1, Zagniński 2, Rybak, Świercz, Gnat, Wesołowski, Detka, Wojda, Michalski, Stępień
Maciej
Wadowski
Kolejne zwycięstwo AZSu UJK!
fot.
Daniel Wesołowski
Pomimo
pewnego zwycięstwa, sukces drużynie „czarno-biało-czerwonych” nie
przyszedł
dość łatwo. Młoda ekipa z Buska Zdroju postawiła gospodarzom wysoko
poprzeczkę.
Pojedynek
rozpoczął się od nieoczekiwanego prowadzenia gości. Gospodarze pomimo
przewagi
fizycznej nie mogli poradzić sobie z grającymi dość niestandardowo i
wysoko w obronie gośćmi.
W 14 minucie kielczanie przegrywali już 5:10 i
wtedy trener Tomasz Błaszkiewicz poprosił o czas. – Po kilku instrukcjach trenera wiedzieliśmy
co mamy
robić i zaczęliśmy gonić wynik – powiedział po meczu,
rozgrywający AZSu UJK
Paweł Papaj. Te słowa znalazły odzwierciedlenie na parkiecie, po czasie
„czarno-biało-czerwoni” zaczęli grać agresywniej w obronie nie
pozwalając
rywalom na wypracowanie dogodnych pozycji rzutowych. Jeśli nawet
zawodnicy PMOSu
przedarli się przez zaporę gospodarzy to na ich drodze stawał świetnie
dysponowany w bramce tego dnia Kamil Barański. Dobra gra w obronie
pozwoliła na
sukcesywne odrabianie strat i doprowadzenie w 21 minucie pojedynku
do
wyrównania po 11. Kielczanie przejęli inicjatywę i zakończyli pierwszą
połowę
dwubramkową przewagą, prowadząc 15:13. Należy podkreślić również dobrą
grę
skrzydłowych gospodarzy.
Druga
połowa nie przyniosła już takiego zaskoczenia jak początek meczu.
Gospodarze
dzięki lepszym umiejętnościom indywidualnym wypracowali sobie
kilkubramkową
przewagę, której nie oddali już do końca meczu. O sukcesie w drugiej
części
spotkania zadecydowały podobne elementy, które przyniosły pozytywny
efekt w pierwszej
odsłonie gry. Po końcowym gwizdku zawodnicy z Kielc nie kryli radości z
odniesionej wygranej. W szatni śpiewali tak głośno, że kapelan drużyny
ksiądz
Robert Woszczycki zażartował, że nie „udzieli drużynie rozgrzeszenia”.–
Najważniejsza jest wygrana, chociaż
popełnialiśmy dziś sporo prostych błędów, ale najważniejszy jest ten
efekt
końcowy, czyli dwa punkty, które umacniają nas w górnej części tabeli
– podkreślał
po meczu Tomasz Błaszkiewicz.
Po
spotkaniu na pochwały ponownie zasłużył bramkarz gospodarzy Kamil
Barański,– Kamil już drugi mecz z
rzędu bardzo dobrze
bronił, (…) jest naszym mocnym punktem na tyłach. – oceniał grę
kolegi
Paweł Papaj.
Pochwały
dla całego zespołu powędrowały od sponsorów: prezesa Funduszu
Pożyczkowego Województwa
Świętokrzyskiego, Karoliny Lech pracownika ds. marketingu Działu
Marketingu PGNiG
S.A. oraz właścicieli firm wspierających „Top Klima”, „Fitness K2”,
„Drukarnia
Cyfrowa Inga” i ”MM Invest”.
AZS
UJK Kielce – PMUS Busko Zdrój 35:29 (15:13)
AZS
UJK: Barański- Papaj 6, Wojda 6, Stępień 3, Kutwin 5, Kozubek 6,
Laskowski 1, Tracz
1, Czupryński 3, Zagniński 4.
Maciej Wadowski
Pierwsze dwa punkty AZSu
„Czarno-biało-czerwoni” zgarnęli w ostatnią sobotę pierwsze dwa oczka w III lidze piłki ręcznej. Drużyna AZS UJK Kielce, wspierana przez Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach oraz FPWŚ i PGNiG, pokonała na wyjeździe MKS Biłgoraj 24:23 (8:10).
Inauguracyjne spotkanie w III lidze okazało się niełatwą przeprawą dla podopiecznych trenera Tomasza Błaszkiewicza. Kielczanie zagrali w szczelnie wypełnionej kibicami hali Zespołu Szkół Budowlanych w Biłgoraju.
Mecz początkowo nie układał się po myśli kieleckiego zespołu. Niewielką bramkową przewagę uzyskali gospodarze, którzy do końca pierwszej połowy utrzymywali korzystny wynik. W pierwszej odsłonie meczu gracze AZSu mieli wiele pretensji do pracy arbitrów. Efektem takiej gry był wynik 10:8 dla MKSu Biłgoraj.
Na drugą odsłonę meczu wyszedł inny zespół kieleckich studentów. Od początku drugich 30 minut kielczanie grali konsekwentnie i ambitnie. Na efekty lepszej gry nie trzeba było długo czekać. W 32 minucie spotkania zawodnicy AZSu doszli przeciwnika na remis 10:10. Dokładnie 11 minut później „czarno-biało-czerwoni” wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Przez ostatni kwadrans na parkiecie w Biłgoraju rozpętała się walka bramka za bramkę. W końcówce więcej zimnej głowy zachowali jednak zawodnicy z Kielc. Ostatnią bramkę dla AZSu zdobył Paweł Czupryński i wydawało się, że na minutę przed końcem dwie bramki przewagi powinny wystarczyć. Nic bardziej mylnego. Zawodnicy MKS szybko zdobyli kontaktową bramkę i w ostatnich sekundach po błędzie kieleckich studentów pognali na bramkę AZSu. W tym momencie kapitalną interwencją popisał się Kamil Barański, który uratował zwycięstwo dla kieleckiej siódemki!
Mecz przez 60 minut miał dwóch głównych bohaterów w barwach AZS UJK Kielce. Byli nimi, grający na świetnej skuteczności Mateusz Kutwin- 10 bramek w meczu i Kamil Barański, który z ogromną determinacją bronił bramki AZSu.
Kolejne spotkanie już w najbliższy czwartek. W hali Liceum Jana Śniadeckiego, kielczanie podejmą PMOS Busko Zdrój. Początek spotkania o godz. 18:30. Zapraszamy!
MKS Biłgoraj – AZS UJK Kielce 23:24 (8:10)
AZS UJK: Barański, Kucper- Papaj 2, Wojda 2, Michalski 1, Stępień 2, Kutwin 10, Kozubek 1, Czupryński 5, Zagniński 1
Najwięcej bramek dla MKS Biłgoraj: Żybura 5

Startujemy w sobotę!
Po awansie do Finałów Akademickich Mistrzostw Polski dwa lata temu, po świetnie zorganizowanych Półfinałach tych akademickich rozgrywek rok temu w Kielcach, przychodzi kolei na prawdziwe emocje z piłką ręczną w wykonaniu zespołu AZS UJK Kielce.
„Razem z pasją” to hasło, które przyjęli jako swoje motto zawodnicy kieleckiego AZSu. W tym roku w sezonie zawodnicy kieleckiej uczelni propagować będą swoje hasło również na parkietach III ligi świętokrzysko-podkarpacko- lubelskiej, w której wystartuje 7 zespołów z trzech województw południowej Polski.
1. AZS
UJK Kielce
2. MKS
Padwa Zamość
3. MKS
Biłgoraj
4. PMOS
Busko Zdrój
5. SPR
Polonica Kielce
6. SPR
BRW Stal II Mielec
7. UKS
Juvenia II Rzeszów
Swój
pierwszy mecz
AZS UJK Kielce rozegra już w najbliższą sobotę 29 października na
wyjeździe z
zespołem MKS Biłgoraj. Będzie to spotkanie inaugurujące występy zespołu
w
rozgrywkach III ligi.
Od początku tego sezonu zespół złożony głównie ze studentów Uniwersytetu Jana Kochanowskiego planował zgłoszenie się do czynnych rozgrywek piłki ręcznej. Nic nie udałoby się jednak bez sprawnej organizacji i załatwienia wszystkich spraw związanych ze zgłoszeniem drużyny do rozgrywek. Podziękowania za sprawną działalność należą się Tomaszowi Błaszkiewiczowi- trenerowi zespołu i wykładowcy UJK oraz sponsorom: Funduszowi Pożyczkowemu Województwa Świętokrzyskiego i Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu za wsparcie finansowe w rozgrywkach ligowych.
Przygotowania do rozgrywek III ligi
Start w takich rozgrywkach wymaga solidnego przygotowania. Dlatego zespół AZS UJK od września tego roku intensywnie przygotowywał się pod względem fizycznym i taktycznym do spotkań, które przyjdzie im rozegrać.
W trakcie przygotowań oprócz treningów, odbywających się trzy dni w tygodniu, rozegrano szereg ciekawych meczów kontrolnych. Przeciwnikami „akademików” były silne drugoligowe zespoły: AZS Politechnika Świętokrzyska czy rezerwy Vive Targi Kielce. W ostatnim meczu sparingowym zawodnicy AZS UJK dzielnie walczyli z rezerwami „żółto-biało-niebieskich”, przez cały okres spotkania wynik oscylował wokół remisu.
„To było dobre przetarcie przed sobotnim meczem. Chłopcy zagrali naprawdę ciekawe spotkania, nie wystraszyli się przeciwnika, który przecież z sukcesami występuje w drugiej lidze. Świetnie także prezentowali się pod względem fizycznym. To budzi nadzieję na dobry wynik w Biłgoraju” mówił po starciu z rezerwami VTK- trener Tomasz Błaszkiewicz.
W kadrze kieleckiej
siódemki znajduje się kilku ciekawych
zawodników, m.in. Mateusz Bąk czy Kamil Barański, którzy w poprzednim
sezonie
reprezentowali Vive Targi Kielce II. Swoją pasję realizują w tej
drużynie także
pracownicy klubu Vive Targi Kielce- Manager Marketingu Paweł Papaj i
pracownicy
tego działu: Sebastian Kozubek i Daniel Wesołowski. Ekipę AZS UJK
wzmocnił
również Mateusz Kutwin w ostatnich rozgrywkach zawodnik SPR Polonici
Kielce i Bartosz Zagniński grający w AZS PŚ.
Najbliższy mecz
zespołu już w sobotę o godz. 10:00 zawodnicy
AZS UJK Kielce wyjadą na swoje pierwsze spotkanie w III lidze do
Biłograja.
Tamtejszy MKS podejmie ich w swojej hali o godz. 16:00.
Tydzień później 5 listopada kielczanie w Hali Sportowej przy Liceum Ogólnokształcącym Jana Śniadeckiego podejmą zespół PMOS Busko Zdrój. O godzinie 15.00. Zapraszamy wszystkich chętnych.
AZS UJK Kielce
vs
19.04.2012
godz.
18.30Padwa Zamość mecz wyjazdowy |
|---|
II RUNDA
8 kolejka
11 – 12.02.2012 r.
AZS UJK Kielce
– pauzuje
9 kolejka
25 – 26.02.2012 r.- przełożony
MKS Padwa Zamość - AZS UJK Kielce
10 kolejka
04 – 03.2012r. Hala sportowa II LO im J.
Śniadeckiego ul. Śniadeckich 9, Kielce, godz. 14.00
AZS
UJK Kielce - MKS
Biłgoraj 24:24 (9:11)
11 kolejka
11.03.2011r.
godz.16.30
PMOS
Busko Zdrój - AZS UJK Kielce 29:31 (12:9)
12 kolejka
18.03.2012 r. godz.. 12.00
SPR Polonica Kielce
- AZS UJK Kielce 29:20
13 kolejka
24
- 25.03.2012 r.
SPR
BRW Stal II Mielec -
AZS UJK Kielce 41:34
14 kolejka
01.04.2012r.
Hala sportowa II
LO im J. Śniadeckiego ul. Śniadeckich 9, Kielce, godz. 13.00
AZS
UJK
Kielce - UKS
Juvenia II Rzeszów 35:32 (15:17)
I RUNDA
1
kolejka 15
– 16.10.2011 r.
AZS
UJK Kielce –
pauzuje
3
kolejka 29.10.2011 r.
MKS Biłgoraj - AZS
UJK Kielce
23:24
4
kolejka 03-11.2011r.
AZS
UJK Kielce - PMOS
Busko Zdrój 35:29
5
kolejka 19.11.2011 r.
AZS
UJK Kielce - SPR
Polonica
Kielce 23:23
6
kolejka 26.11.2011 r.
UJK
Kielce - SPR
BRW Stal II Mielec
30:36
2
kolejka 03.12.2011 r. ( mecz przełożony)
AZS
UJK Kielce - MKS Padwa Zamość 33:23
7
kolejka 10
– 11.12.2011 r.
UKS
Juvenia II Rzeszów-AZS UJK
Kielce 29:28
Tabela
III ligi
| m-ce |
zaspół |
mecze |
punkty |
bramki |
| 1 |
SPR BRW Stal II Mielec | 9 | 18 : 0 | 359 :
325 |
| 2 |
UKS Juvenia II Rzeszów | 8 | 14 : 2 |
272 :
234 |
| 3 |
AZS UJK Kielce |
8 |
10 : 6 |
228 :
216 |
| 4 |
MKS Biłgoraj | 9 |
9 : 9 |
251 :
248 |
| 5 |
SPR Polonica Kielce | 9 |
7 : 11 |
268 :
250 |
| 6 |
PMOS Busko Zdrój | 9 |
2: 16 |
232 :
324 |
| 7 |
MKS Padwa Zamość | 8 |
0 : 16 |
202 :
277 |








